NIEMCY: BEETHOVEN 250

Ludwig van Beethoven - wizjoner, rewolucjonista, kosmopolita. Jeden z najczęściej granych kompozytorów klasycznych. Jego niespotykany talent muzyczny do dziś łączy ludzi na całym świecie. Do 250. rocznicy urodzin kompozytora przypadającej w roku 2020, szykuje się świat nie tylko muzyczny, ale także turystyczny. Oczy wszystkich są zwrócone na Niemcy – ojczyznę Beethovena, gdzie można odkryć miejsca, krajobrazy i wizje, które ukształtowały wielkiego mistrza.

 

SZLAKIEM KOMPOZYTORA

 

BONN

 

Ludwig van Beethoven urodził się w grudniu 1770 roku w Bonn i został ochrzczony w tamtejszym kościele św. Remigiusza. W jego rodzinnym domu przy Bonngasse 20, który należy do XVIII-wiecznych zabytków architektury miasta, znajduje się obecnie muzeum i organizowane są wystawy oraz koncerty muzyczne. Nie ma wielu miast, które muszą żyć z etykietą „była stolica“. Bonn jest jednym z nich. Kto jednak sądził, że pozbawione stołecznych honorów Bonn zapadnie w sen Śpiącej Królewny, bardzo się pomylił. Kiedyś „federalna wioska”, dzisiaj metropolia gospodarczo-kulturalna o międzynarodowym znaczeniu – Bonn jest świadome swojej wartości i otwarte na świat. Nie były to najgorsze czasy, kiedy jako stolica reprezentowało zachodnią część Niemiec. Do dzisiaj „Republika Bońska” kojarzy się z awansem po wojnie, dyplomacją i demokracją.

„Droga do demokracji” – tak nazywa się również wycieczka, która zaczyna się przy Domu Historii (Haus der Geschichte) i przebiega przez miejsca ważne dla dziejów dawnej dzielnicy rządowej. Nadal można w niej zwiedzać autentyczne obiekty, takie jak pałac Schaumburg (Palais Schaumburg), kanclerski bungalow (Kanzlerbungalow) czy dawną salę obrad Bundesratu. Republika Bońska odżywa również w wystawie stałej Fundacji „Dom Historii”. Liczne eksponaty, jak słynny Mercedes Adenauera, dokumenty, zdjęcia i filmy budzą wspomnienia i pokazują kontekst historyczny i polityczny dziejów od czasów powojennych po zjednoczenie Niemiec. Bonn jest jednak nie tylko byłą stolicą. Daleko sięga również jego sława jako miasta sztuki.

Pierwszym adresem dla wymagającej i ambitnej publiczności jest Teatr Boński (Theater Bonn), wystawiający inscenizacje znajdujące zainteresowanie również poza granicami kraju. Organizowane od 1992 roku biennale teatralne ma ugruntowaną pozycję jako festiwal międzynarodowy. Jako miasto Beethovena w Bonn odbywa się festiwal Beethovenfest upamiętniający słynnego na całym świecie syna miasta. Festiwal składa się z cyklu koncertów we wrześniu i październiku, rozpowszechniających świetność muzyki klasycznej. Innym niezwykłym wydarzeniem jest spektakl muzyczno-fajerwerkowy „Rhein in Flammen®", podczas którego flota statków w świątecznej iluminacji, w oprawie bajecznych ogni na niebie i pompatycznych dźwięków płynie z prądem rzeki.

Swoją renomę jako jedna ze stolic kulturalnych Niemiec Bonn potwierdza również dwoma muzeami, należącymi do najważniejszych w Niemczech – Muzeum Sztuki (Kunstmuseum Bonn) oraz Galeria Sztuki i Wystaw RFN (Kunst- und Ausstellungshalle der Bundesrepublik Deutschland), bardziej znana jako Galeria Sztuki Niemiec (Bundeskunsthalle). Muzeum Sztuki posiada obszerne zbiory twórczości niemieckich ekspresjonistów, a poza tym prezentuje niemiecką sztukę współczesną i międzynarodową grafikę po roku 1945. Natomiast galeria sztuki Kunsthalle obrała nieco wznioślejszy cel. W niej prezentowane jest w odpowiedni sposób „intelektualne i kulturalne bogactwo” kraju oraz utrzymywany międzynarodowy dialog między kulturą a polityką. To wielkie cele – lecz miliony gości co roku potwierdzają, że ich realizacja może się rzeczywiście powieść.

Setki tysięcy gości odwiedzają również pozostałe liczne muzea w mieście, na przykład Muzeum Niemieckie (Deutsche Museum Bonn), przyciągające jak magnes fanów techniki. Ekspozycja zawiera 100 dzieł techniki i inżynierii, od ich wynalezienia, po dzisiejszy stan rozwoju. Swoich wiernych fanów mają także dom Augusta Macke (August-Macke-Haus), Muzeum Kobiet (Frauenmuseum), Akademickie Muzeum Sztuki (Akademisches Kunstmuseum) oraz Muzeum Miejskie (Stadtmuseum). Miasto jest również swego rodzaju muzeum plenerowym, o czym świadczą liczne wspaniałe dzieła w przestrzeni publicznej, między innymi elewacja Juridicum autorstwa Victora Vasarely, „Large Two Forms“ Henry`ego Moore`a przed dawnym Urzędem Kanclerza i „Die Wolkenschale“ Hansa Arpa przed biblioteką uniwersytecką. To dzieła z pewnością godne stolicy.

 

KOLONIA

 

W marcu 1778 r. siedmioletni Beethoven zagrał swój pierwszy publiczny koncert, który odbył się w Książęcej Akademii Muzycznej w Kolonii, niedaleko katedry. Dziś katedra jest symbolem miasta i jednym z najwybitniejszych dzieł architektury sakralnej. Jej budowa trwała ponad 600 lat i zakończyła się w 1880 roku. Jeśli istnieje gen odpowiedzialny za radość życia i nastrój do zabawy, mieszkańcy Kolonii otrzymali ich kilka. Bowiem Kolonia zapada w serce, jak uczucie i pozytywne nastawienie do życia. Są to karnawał, piwo Kölsch i oczywiście katedra kolońska. „Kölle alaaf“ – gdy rozlega się to hasło, w mieście rozpoczyna się stan wyjątkowy, zwany również karnawałem lub Fastelovend. Żadne, nawet najbardziej entuzjastyczne słowa, nie są w stanie oddać tego, co dzieje się w tygodniu przed środą popielcową w mieście słynnym ze swojej katedry.

Oczywiście również w Kolonii karnawał zaczyna się 11.11. o godz. 11.11 i oczywiście kończy się jak wszędzie w środę popielcową. Ale to już właściwie wszystko, co łączy karnawał w Kolonii z innymi, a zwłaszcza w ostatnim tygodniu, gdy karnawał uliczny na dobre opanowuje ulicę, dla każdego staje się jasne – karnawał w Kolonii nie ma sobie równych. Specyficzną kolońską atmosferę tworzą dodatkowo przez cały rok tradycyjne i przytulne knajpki, skupione wokół rynku Alter Markt i Heumarkt oraz mnóstwo browarów, rozsianych po całej starówce. Tam szerokim strumieniem płynie piwo Kölsch – koloński napój narodowy, są serwowane nadreńskie specjały, a atmosfera jest zwykle tak rozluźniona, serdeczna i wesoła, jak gdyby w tym mieście karnawał trwał nieprzerwanie przez cały rok.

Każdy gatunek piwa Kölsch ma swój charakterystyczny, niepowtarzalny smak – i oczywiście własny browar. Niepisaną zasadą jest, że kelnerzy, zwani tutaj „Köbes”, nie dają się zarazić panującą wesołością – swego rodzaju oschłość jest znakiem firmowym prawdziwego „Köbes”. Jedyną rzeczą zakłócającą trochę radość życia mieszkańców Kolonii jest leżący 30 kilometrów dalej w dół Renu Düsseldorf, trochę bardziej delikatna młodsza siostra, której istnienie jest postrzegane w najlepszym przypadku jako splot przeciwności losu. Przede wszystkim w weekendy tamtejsi mieszkańcy i turyści, młodzież i studenci bawią się w niezliczonych dyskotekach, klubach, barach, restauracjach i pubach, zwłaszcza w studenckiej dzielnicy Kwartier Latäng, dzielnicy Friesenviertel, dzielnicy Belgisches Viertel, w południowej części miasta i – coraz częściej – w dzielnicy Ehrenfeld, która zawsze była klasycznym obszarem przemysłowym.

Miłą niespodzianką są często ceny – zazwyczaj bardzo umiarkowane, szczególnie jak na miasto tej wielkości. To, że mieszkańcy Kolonii patrzą na życie od jego słonecznej strony również poza karnawałem, knajpami i browarami, potwierdza również ożywiona scena artystyczna i muzyczna. Musical Dome Köln, czyli największy koloński teatr mieszczący 1,7 tys. widzów, jest znany ze swych spektakularnych produkcji. W Kolonii odbywa się również Christopher Street Day, największy w Niemczech happening dla gejów i lesbijek. Ciekawym happeningiem są także mecze 1. FC Köln, nawet gdy aktualne miejsce w tabeli niekoniecznie spełnia oczekiwania fanów. Natomiast wszystkie oczekiwania spełniają muzea, przede wszystkim niezwykłe Museum Ludwig z dziełami Picassa, Warhola i Lichtensteina.

Również Muzeum Rzymsko-Germańskie (Römisch-Germanisches Museum) z eksponatami z 2000-letniej historii, Muzeum Wallrafa-Richartza (Wallraf-Richartz-Museum) ze zbiorami sztuki od średniowiecza do XIX wieku, czy dla łasuchów muzeum czekolady. A kto zechce odpocząć od natłoku wrażeń w Kolonii, może udać się do jednego z największych i najpiękniejszych parków w Kolonii, Parku Nadreńskiego (Rheinpark), położonego na prawym brzegu Renu – czyli dla kolończyka po jego „gorszej” stronie – do którego można dotrzeć kolejką linową nad rzeką. A jeśli czas jeszcze na to pozwoli, trzeba obejrzeć najprawdopodobniej najpiękniejszy widok na kolońską starówkę i katedrę, jaki rozpościera się z platformy widokowej na 100-metrowym wieżowcu „Köln-Triangle”. Przy dobrej pogodzie można stamtąd zobaczyć nawet Düsseldorf.

 

SIEBENGEBIRGE

 

Siedmiogórze leży na południowy wschód od Bonn powyżej doliny Renu. Beethoven często pływał tam łódką, a w górach Siebengebirge odnajdywał natchnienie i pisał kompozycje. Dziś Szlak Wędrowny Beethovena łączy ulubione miejsca jego wypoczynku: klasztor Heisterbach oraz wzgórza Petersberg i Drachenfels, z których roztacza się piękny widok na okolicę. Park krajobrazowy Siebengebirge, to unikalna różnorodność krajobrazu ukształtowanego przez wulkany.Jest w nim łącznie 40 wierzchołków pochodzenia wulkanicznego, rozległe lasy bukowe, winnice oraz niezrównane widoki na dolinę Renu tworzą urok Siebengebirge. Najbardziej charakterystycznym punktem jest góra Drachenfels, na której Siegfried z „Pieśni o Nibelungach” pokonał smoka.

Park krajobrazowy Siebengebirge rozciąga się od miasta Bonn, poprzez Sankt Augustin i Königswinter aż do Bad Honnef. Ze swoją powierzchnią wynoszącą 11 200 hektarów należy wprawdzie do najmniejszych parków w Niemczech, lecz mimo tak niewielkiej przestrzeni charakteryzuje się niezwykłą różnorodnością geologiczną i przyrodniczą. Największy zwarty bukowo-dębowy kompleks leśny w Nadrenii, sady owocowe, winnice, skalne ściany i wychodnie geologiczne oferują niezwykłe obcowanie z naturą i niepowtarzalne widoki. Dzięki tej różnorodności w połączeniu ze specyfiką geologiczną i wieloma atrakcjami kulturalnymi już w 1971 roku park uzyskał Dyplom Europejski dla obszarów chronionych.

Poza możliwością obcowania z naturą na tematycznych szlakach pieszych można podziwiać również szczególne atrakcje turystyczne, takie jak mający duże znaczenie zespół klasztorny Heisterbach, neogotycki pałac Drachenburg z muzeum niemieckiej historii ochrony przyrody, muzeum gór Siebengebirge, dom Konrada Adenauera czy owiana legendami góra Drachenfels. Dzisiaj w tym miejscu najstarsza na świecie kolej zębata dowozi turystów do kawiarni wycieczkowej przy ruinach na Drachenfels. Do dalszych atrakcji należą wspaniałe nabrzeża Renu i szczyty Oelberg i Petersberg. Park to jeden z najstarszych w Niemczech obszarów chronionych, pierwszy park krajobrazowy w Nadrenii Północnej-Westfalii oraz pierwszy oficjalny „dziki obszar” poza parkiem narodowym. Warto odwiedzić go ze względu na znajdujące się tu liczne atrakcje i zabytki.

Zdjęcia: DZT


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com