SPOTKANIE Z KAZACHSTANEM

SPOTKANIE Z KAZACHSTANEM


Kraj piękny, ciekawy, wart bliższego poznania

 

            Kazachstan był tematem drugiego marcowego spotkania w cyklu „Goście Globtrotera”.  Przyciągnął on bardzo dużą liczbę uczestników, którzy z ogromnym zainteresowaniem wysłuchali i obejrzeli to, co przygotowali nasi goście. Znakomitą, chyba najlepszą dotychczas w tym cyklu, a na pewno jedną z najlepszych prezentację przygotowała Ambasada Kazachstanu w Warszawie. Nie tylko w formie prelekcji, pokazu filmu i degustacji kazachskiej brandy oraz wódki z przekąską w postaci suszonych owoców, ale również małej wystawy typowych pamiątek z tego kraju i wydanych w nim, także po polsku, książek. Pamiętano również o materiałach prasowych na temat gospodarki i turystyki w Kazachstanie, jak i o publikacjach promocyjnych. Naszymi gośćmi byli: radca Margułan B. Baimukhan, III sekretarz Daniyar B. Seidaliyev, Timur Sułtangożyn oraz inni pracownicy ambasady.

            Kazachstan ma powierzchnię 9 razy większą od Polski: 2,7 mln km kw. – rozpoczął prezentację swojego kraju doskonałą polszczyzną, gdyż jest absolwentem krakowskiej uczelni – Margałan B. Baimukhan. I tylko 16 mln ludności, na którą składa się ponad 130 narodowości. W tym z górą 50 tys. Polaków. Kraj posiada największe złoża ropy w rejonie Morza Kaspijskiego znajdując się, pod względem zasobów tego surowca na 7 miejscu w świecie, złoża gazu oraz największe na świecie zasoby surowców mineralnych: cynku, wolframu, barytu, ołowiu, miedzi, molibdenu itp. Wydobycie ropy w 2006 roku wyniosło 65 mln ton, w 2010 sięgnie około 100 mln, zaś w 2015 – 150 mln ton.

 

Imponujący rozwój gospodarczy

 

            Z przedstawionych oraz zawartych w materiałach prasowych informacji, faktów  i liczb wyłonił się obraz kraju o dynamicznie rozwijającej się gospodarce po odzyskaniu przez Kazachstan 16 grudnia 1991 roku niepodległości. W ciągu ponad 16 lat Narodowi Kazachstańskiemu udało się stworzyć trwałe podstawy państwowości, zachować i wzmocnić jedność oraz warunki do przejścia od totalitaryzmu do demokracji i godnego życia obywateli. Już od 5 lat wzrost gospodarczy ( PKB ) wynosi średnio 10%. Ze wskaźnikiem 7 tys. $ na głowę mieszkańca kraj jest na czołowym miejscu w Azji Środkowej. Wśród krajów WNP są tam najwyższe płace – średnio ok. 350 $ oraz emerytury – średnio około 120 $, co powoduje, że obywatele Kazachstanu nie wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu pracy, natomiast przyjeżdżają do niego w tym celu sąsiedzi.

            Systematycznie wzrastają rezerwy złota i walut obcych kraju, dodatnie jest jego saldo obrotów handlu zagranicznego. W ciągu 9 miesięcy 2007 roku eksport Kazachstanu osiągnął 33,8 mld $ - co stanowiło wzrost o 19%, zaś import 23,7 mld $ - wzrost o 43,6%.  Znacząco rosną nakłady inwestycyjne. W okresie niepodległości bezpośrednie inwestycje zagraniczne przekroczyły 50 mld $ - na głowę ludności i pod tym względem kraj zajmuje pierwsze miejsce w WNP. Inwestycje krajowe przekroczyły 75 mld $. Ponadto w ciągu ostatnich lat Kazachstan zainwestował zagranicą ponad 18 mld $. M.in. budując terminale zbożowe, kupując rafinerie, tereny nadmorskie pod inwestycje itd. Bank Światowy zaliczył Kazachstan do grona 20-tu krajów świata najbardziej przyjaznych dla prowadzenia biznesu.

            Dynamicznie rozwijają się stosunki gospodarcze Kazachstanu z Polską. W 2001 roku wzajemne obroty handlowe wyniosły 223,5 mln $, natomiast w 2007 roku już ponad 800 mln $. Jest to najwyższy poziom obrotów handlowych Kazachstanu z krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Dla Polski Kazachstan jest czwartym ( po Rosji, Ukrainie i Białorusi ) partnerem handlowym na obszarze poradzieckim oraz liderem wśród krajów Azji Środkowej. Polska sprowadza głównie surowce gospodarcze, ropę i minerały. Eksportuje natomiast do Kazachstanu 22 grupy towarów które – podkreślił M.B. Baimukhan – nie wymagają reklamy, gdyż są dobrej jakości. W Kazachstanie działa około 100 polskich firm, dalszych około 900 ma kontakty handlowe z kazachskimi.

            Kraj realizuje kilka ważnych programów gospodarczych i społecznych. Program zagospodarowania kazachskiego sektora Morza Kaspijskiego na lata 2003-2015 określił nowe podejście do rozwoju przemysłu naftowego i gazowego. Stworzył też dogodne – ulgowe warunki dla przedsiębiorstw w produkcji i wydobywania surowców z wykorzystaniem nowych technologii i kompleksowego serwisu całego sektora naftowego. To powoduje m.in. wspomniany już wzrost wydobycia ropy. Poza nim do głównych gałęzi gospodarki kraju należy hutnictwo żelaza i produkcja metali kolorowych, zwłaszcza cieszących się dużym popytem na rynku światowym miedzi, ołowiu, cynku, kadmu i innych. Dzięki ustawodawstwu sprzyjającemu zagranicznym inwestorom Kazachstan jest, w ocenie międzynarodowych ekspertów, najbardziej liberalnym gospodarczo krajem wśród państw WNP i Europy Wschodniej.

            Rozwijane jest też rolnictwo. Pod względem produkcji zboża Kazachstan zajmuje 7. miejsce w świecie. W 2006 roku wyeksportował go 16,5 mln ton. Tylko w latach 2005-2007 inwestycje w rolnictwo przekroczyły miliard dolarów. Rządowy Program Rozwoju Terenów Rolniczych na lata 2004 – 2010 ma na celu przyspieszenie rozwoju społecznego wsi, rozbudowę infrastruktury oraz pomoc ludności w zatrudnieniu i przesiedlaniu się z terenów określanych jako nie perspektywiczne z punktu widzenia ekologicznego i gospodarczego, na bardziej sprzyjające ludziom.

            Przebudowie strukturalnej gospodarki i jej przejściu w wieloletniej perspektywie do ekonomiki serwisowo – technologicznej służy państwowa Strategia Rozwoju Przemysłowo - Innowacyjnego na lata 2003-2015. Natomiast dostępności mieszkań przez szerokie warstwy ludności Program Budownictwa Mieszkaniowego. Kompleksowe i długofalowe zadania zawiera – w 7 priorytetach –  państwowy program Strategia Rozwoju Kazachstanu do roku 2030, już realizowany z powodzeniem. Przyszłość kraju w XXI wieku to efektywna gospodarka, liberalne społeczeństwo i bezpieczeństwo.

 

Rozwój turystyki – jednym z priorytetów

 

            Na moje pytanie, czy wobec tak znaczącego rozwoju gospodarczego oraz roli i miejsca w nim wydobycia ropy i gazu Kazachstan jest zainteresowany rozwojem turystyki oraz wzrostem liczby zagranicznych gości, a jeżeli tak, to czy dysponuje niezbędną do tego bazą i infrastrukturą, M.B. Baimukhan stwierdził, że turystyka uznana została za jedną z ważnych dziedzin gospodarki – obok wydobycia surowców petrochemicznych, rozwoju transportu i logistyki, produkcji materiałów budowlanych i metali. Zwłaszcza, że kraj ma po temu znakomite warunki. Obliczono, że zagraniczny turysta zostawia w Kazachstanie średnio 700 $.  Ustawę „O turystyce” przyjęto tam w 1992 roku obejmując nią wszystkie jej rodzaje: poznawczą, rekreacyjną, etniczną, ekologiczną, rehabilitacyjną, dziecięcą, sportową, myśliwską, konną, przygodową.  W roku następnym Kazachstan przystąpił do Światowej Organizacji Turystyki – WTO, zaś w 1997 roku ogłoszono Program odbudowy centrów historycznych na Wielkim Jedwabnym Szlaku. Później także strategię rozwoju turystyki do 2030 roku.

            W kraju działa około 700 firm turystycznych, jest około 370 hoteli – których przybywa coraz więcej – oraz moteli, ogółem o 36.876 łóżkach. Tylko w dawnej stolicy Ałmaty ( uprzednio Ałma Ata ) jest 25 hoteli z prawie 5 tys. łóżek. W roku 2007 granice Kazachstanu przekroczyło ogółem ponad 4 mln podróżnych. Niestety, ruch z Polski jest na razie znikomy, chyba przede wszystkim ze względu na brak u nas promocji tego kraju. W 2001 roku przyjechało do Kazachstanu 1,5 tys. polskich turystów, w ubiegłym około 3,5 tys. Równocześnie Polskę odwiedziło w 2007 roku około 45 tys. obywateli Kazachstanu. Aby pomóc im zrozumieć, czym jest ona współcześnie i jakie ma walory turystyczne Ambasada Kazachstanu w Warszawie zorganizowała dla kazachstańskich dziennikarzy study tour po naszym kraju.          

            Planuje również – dodam – podobną podróż po Kazachstanie dla dziennikarzy polskich – członków naszego stowarzyszenia. Problem w rozwoju naszych kontaktów turystycznych stanowi brak bezpośredniego połączenia lotniczego. Są, co prawda, bezpośrednie wagony z Warszawy do Astany, ale podróż koleją trwa ponad 4 doby. Na zasadach wzajemności obowiązują też wizy. Z tym, ze Polska znajduje się na liście krajów, których obywatele są pod tym względem uprzywilejowani. Jednorazowa wiza turystyczna kosztuje 20 $, dwukrotna 40 $. Bez zaproszenia z Kazachstanu można otrzymać jednak tylko wizę jednorazową. Natomiast wizy biznesowe: jednorazowa – 50 $, dwukrotna – 70 $, trzykrotna – 105 $. Więcej szczegółów na ten temat, a także formularze wizowe do ściągnięcia, można znaleźć w Internecie na stronach ambasady: www.kazakhstan.pl .

           

Od Morza Kaspijskiego pod 7-tysięcznik Chan-Tengri

 

            Warunki dla turystyki Kazachstan ma, o czym wie w Polsce niewielu ludzi, znakomite. Ponad 27 tys. antycznych zabytków z różnych okresów historii. Bardzo urozmaicone krajobrazy, od wybrzeży Morza Kaspijskiego, stepów a nawet pustyń, lasów i jezior –  po wysokie, ośnieżone góry z najwyższym szczytem – Chan-Tengri ( 7.005 m n.p.m. ) na granicy z Chinami. Południe kraju będące częścią średniowiecznego Wielkiego Jedwabnego Szlaku szczyci się unikalnym zbiorem pomników historii, archeologii, architektury i kultury. Ale nie tylko. Agencja turystyczna „Sky-Eagle”, której obszerny i ładnie wydany katalog znalazł się, wśród innych materiałów, na prezentacji walorów turystycznych Kazachstanu, tylko w rejonie Jeziora Issyk – Kul, Kapszagajskiego zbiornika wodnego, Jeziora Bałkasz i masywów górskich na pograniczu z Chinami – na północ od Ałmaty proponuje 30 tras i miejsc wartych zobaczenia, nierzadko oszałamiająco pięknych, co widać na zdjęciach: kanionów, szczytów górskich, barchanów – „śpiewających piasków”, skał, twierdz, meczetów, basenów termalnych, plaż itp.

            Na terytorium Kazachstanu jest ponad 20 starożytnych osad. Popularnymi miejscami turystycznymi są miasta: Turkiestan, Taraz i Ałmaty. Mauzoleum Hodża Ahmed Yasavi w pierwszym z nich jest świętym miejscem dla muzułmanów ze wszystkich kontynentów. Taraz było w przeszłości ważnym centrum administracyjnym Jedwabnego Szlaku, a zabytki przeszłości: cmentarz z X – XII wieku, mauzoleum Aulie-Ata i Dauytbek, zamki starożytnych władców, twierdze i świątynie zachowały się w doskonałym stanie. Z urody i przepięknego położenia słynie dawna stolica Ałmaty. W wąwozie Tamgaly w jej pobliżu archeolodzy odkryli w górach tysiące skalnych malowideł – tarcz, rydwanów i prastarych modlitw nadal nieznanych światu, chociaż wpisanych już na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.

            Jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc w tym regionie jest wysokogórskie lodowisko Medeo, a w jego pobliżu kurorty, sanatoria i placówki gastronomiczne. Bardzo polecany jest też  kanion Czaryn poprzecinany głębokimi rozpadlinami, jaskiniami i grotami tworzącymi wrażenie ogromnego miasta – widma. Na terytorium Parku Narodowego Altyn-Emel rozciągającego się od rzeki Ili do górskich grzbietów Aktau jest bardzo różnorodna flora i fauna. To tam można usłyszeć unikalny cud przyrody, wspomniany już śpiew barchanów – dźwięki wydawane przez piaszczyste wydmy. A to tylko przykłady. Bo poza południem kraju są jeszcze dwa inne regiony zalecane jako szczególnie atrakcyjne turystycznie. Na północy, w okolicach nowej stolicy kraju Astany oraz na zachodzie, w regionie Morza Kaspijskiego.

            To dobrze, że nareszcie zaczyna się promować w Polsce walory turystyczne Kazachstanu. Być może zainteresują się nimi zarówno nasze biura podróży jak i polscy podróżnicy oraz turyści. A wzrost takiego zainteresowania wymusi stworzenie połączeń lotniczych Kazachstanu chociażby tylko z Warszawą – oby również tanimi liniami lotniczymi. Bo podróż tam koleją trwa zbyt długo, też nie jest tania, wymaga ponadto posiadania wiz: białoruskiej i rosyjskiej. A skoro samoloty latają już z Kijowa i Pragi, to dlaczego by nie również z Warszawy?  Musi jednak być na trasy do portów lotniczych Kazachstanu odpowiednio wielu podróżnych. Uważam, że my dziennikarze – podróżnicy powinniśmy i możemy w tym pomóc. Bo kraj ten wart jest zainteresowania nie tylko biznesu, ale również turystów.

 

Cezary Rudziński

 

Zdjęcia: ze spotkania – autora, Kazachstanu – ambasady.

Dodane 27 03 08

PAŁAC WOJANÓW

PAŁAC WOJANÓW


Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej

 

            Gośćmi pierwszego spotkania w „Globtroterze” byli przedstawiciele Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej oraz Pałacu Wojanów. Piotr Napierała, prezes tej Fundacji, a zarazem szef spółki z o.o. – właściciela odrestaurowanego pałacu, Katarzyna Giziek – z-ca dyrektora pałacu i Gabriela Duma – z-ca dyrektora pałacu ds. marketingu.

            Prezes Piotr Napierała poinformował, że 9 maja br. odbędzie się uroczyste, z udziałem wysoko postawionych gości, otwarcie Pałacu Wojanów po jego rewaloryzacji. Opowiedział również o zabytkach Kotliny Jeleniogórskiej z wieloma bardzo cennymi, odległymi od siebie od kilkuset metrów do kilku kilometrów zamkami, pałacami i ich ogrodami z okresu romantyzmu, a także innych epok, opactwami, wieżami widokowymi, domami, termami, łaźniami itd. na ścianie Karkonoszy. Stanowiącymi rozpoznawalny w Europie zespół budowli. W znacznym stopniu w ruinie, ale od kilku lat odbudowywanych na cele hotelowe.

            Fundacja chciałaby stworzyć z nich nową markę turystyczną, są podobno szanse, aby zabytki Kotliny znalazły się na Liście dziedzictwa UNESCO. Jest to bowiem miejsce wyjątkowe pod względem bogactwa zabytków architektury – zwłaszcza zespołów pałacowych i dworskich. Są tam gotyckie zamki i wieże obronne, renesansowe dwory, barokowe pałace i unikalne XIX wieczne rezydencje. Obok nich zakładano rozległe parkikrajobrazowe. W połączeniu z tłem – Karkonoszami i Rudawami Janowickimi – powstał wyjątkowy krajobraz kulturowy tego regionu. W XIX w, w epoce romantyzmu, właśnie w tym miejscu odnajdywano krajobraz idealny. Fundacja stawia sobie jako cel ochronę zabytkowych zespołów parkowo – pałacowych i dworskich oraz innych budowli rezydencjonalnych w Kotlinie Jeleniogórskiej. A także promocję tego regionu pod nazwa „Dolina Pałaców i Ogrodów” jako szczególnego dziedzictwa kulturowego. Więcej na temat tej fundacji znaleźć można w Internecie na: www.dolinapalacow.pl .

            Pałac Wojanów ma liczącą już ponad 7 wieków historie. Po raz pierwszy wymieniono go w dokumentach historycznych w 1281 roku jako siedzibę rodu von Zedlitz. Był on właścicielem tego majątku, z krótkimi przerwami, do I ćwierci XVIII w. Później właściciele zmieniali się kilkakrotnie. Był nim m.in. jeleniogórski kupiec Daniel von Buchs, który posiadał już sąsiednie majątki w Dąbrowicy ( niem. Eichberg ) i Wojanowie – Bobrowie ( Boberstein ). Jeden z następnych właścicieli, tajny radca sądowy Królestwa Pruskiego – Ike był prawdopodobnie inicjatorem pierwszej przebudowy w stylu neogotyckim. Później majątek ten kupił król Fryderyk Wilhelm III dla swojej córki Luizy, żony Fryderyka Niderlandzkiego. Wówczas dokonano kolejnej, częściowej przebudowy i założono park. W końcu XIX w właścicielką Wojanowa była księżniczka niderlandzka Maria zu Wied, po niej Karol Krieg, a w latach 1927 – 1945 konsul Effenberg i wydawca gazet Kramer. Po wojnie pałac i budynki folwarczne przejął skarb państwa polskiego. Mieścił się tam m.in. PGR, później obiekt popadł w ruinę aż do wykupienia go i rewaloryzacji przez obecnych właścicieli.

            Mieliśmy możliwość obejrzeć zdjęcia pałacu w stanie zrujnowanym oraz efekty jego odbudowy. Obecnie zespół pałacowo – parkowy to centrum szkoleniowo – konferencyjne z zapleczem rekreacyjno – sportowym. Gościom oferuje on noclegi w apartamentach pałacowych i komfortowych pokojach 2, 3 i 4 - osobowych z TV satelitarną, łączami internetowymi, łazienkami i telefonami. Ponadto parking strzeżony oraz zaplecze relaksacyjne: SPA i wellness, kryty basen, saunę, jacuzzi, siłownię, solarium, korty tenisowe, wypożyczalnie rowerów i bilard. W centralnej części pałacu mieści się restauracja Kameliowa połączona z przestronnym tarasem z pięknym widokiem na park. Pod krzyżowym sklepieniem Stajni jest sala śniadaniowa dla 200 gości, z możliwością organizowania w niej rautów nawet dla 400 osób. W upalne dni do dyspozycji będzie ogród letni. Nie brak, oczywiście, dwu komfortowych wyposażonych sal konferencyjnych w Spichlerzu. Purpurowej na 200 osób oraz mniejszej, Zielonej, dla 50 osób. Możliwe jest również organizowanie konferencji w salach bankietowych pałacu. Jeleniej Górze przybył więc w jej pobliżu nowy obiekt, który – jak nas zapewnił prezes Piotr Napierała – już budzi zainteresowanie, m.in. klientów z Niemiec.

 

Cezary Rudziński

Zdjęcia autora.

Dodane 20 04 08

KALISZ I ZAMOŚĆ

KALISZ I ZAMOŚĆ

 

„Najpiękniejsze miasta i miasteczka Polski”

 

            Przedstawiciele dwu historycznych, zabytkowych i pięknych polskich miast – Kalisza i Zamościa byli gośćmi drugiego kwietniowego spotkania w „Globtroterze”. Nie pamiętam w całej ich historii tak licznej – ponad 100 osób – frekwencji ani tak reprezentatywnych przedstawicieli którzy przyjechali z „Perły polskiego Renesansu”. Ale po kolei.

 

Miała to być prezentacja tylko Zamościa. Ale niemal w ostatniej chwili nasz kolega – globtroterowiec Krzysztof Kaniewski zaproponował, aby kilka minut poświęcić dodatkowo Kaliszowi. Nie było już bowiem wolnego miejsca w kalendarzu naszych spotkań w okresie przedwakacyjnym, a w mieście które w ub. r. obchodziło 750-lecie uzyskania w 1257 roku od Bolesława Pobożnego praw miejskich i szykuje się do przypadającego w 2010 roku jubileuszu 18,5-wiecza pierwszej wzmianki o Kalisii w dziele „Geographia” Klaudiusza Ptolemeusza dzieje się wiele rzeczy ciekawych i aktualnych. Reprezentująca prezydenta Kalisza dr inż. Janusza Pęcherza jego rzeczniczka Iwona Cieślak zapowiedziała tylko, że jej obecność u nas to tylko rekonesans przed osobnym spotkaniem.

           

 Kalisia 18 ½ : Z przeszłości w nowoczesność

 

 Krzysztof miał także drugi ważny powód aby zabiegać o rozszerzenie programu spotkania. Uczestniczy w projekcie „Najpiękniejsze miasta i miasteczka Polski”, którego celem jest promocja wielkich zmian, jakie zachodzą w nich dzięki samorządom. A turystyka ma w nich charakter rozwojowy i specyficzny. Projekt ten ma ruszyć jesienią br – poinformował – i są już pozytywne nań odzewy, właśnie Kalisza i Zamościa. Przypomniał kilka faktów z dziejów tego najstarszego, jeżeli chodzi o pisaną metrykę, polskiego miasta, poinformował też w ogromnym skrócie – obszerne materiały na te i inne kaliskie tematy znalazły się w teczkach prasowych – o kilku najważniejszych nowościach.

         

  Przede wszystkim informacja o już realizowanym programie „Kalisia 18,5” pod hasłem „Kalisz – Z przeszłości w nowoczesność”. Obchody 18 ½ -wiecza odnotowania istnienia i zaznaczenia na ówczesnej mapie świata tego miasta mają m.in. przypomnieć, że jest on jedną z kolebek i głównych ośrodków kształtowania się państwa polskiego. W połowie czerwca br. otwarty zostanie w dzielnicy Zawodzie wczesnośredniowieczny gród. Dzięki rekonstrukcji znajdujących się tam wykopalisk zwiedzający będą mogli „przenieść się” w okres świetności Kalisza – czasy panowania Mieszka III Starego.

           

 Na 3-hektarowym obszarze zrekonstruowano i wybudowano kilkanaście obiektów: fundamenty kolegiaty św. Pawła – pierwszej kaliskiej świątyni ufundowanej przez tego Władce, kurhan w którym chowano zmarłych w obrządku ciałopalnym, 10-metrową wieże bramna i wyższa od niej wieże obronna, wały z palisadą i ostrokołem, siedem drewnianych chat stanowiących przykład średniowiecznej zabudowy mieszkalnej. Turystyczną atrakcją będzie też tzw. flota Mieszkowa – łodzie-dłubanki, którymi można będzie pływać po stawie w rozszerzeniu fosy. Z pomostu prowadzącego do grodu można zobaczyć zachowane średniowieczne umocnienia podwala.

           

Przez cały rok zwiedzający gród będą mogli obserwować prowadzone w nim prace archeologiczne, spróbować własnoręcznie lepić naczynia z gliny, obrabiać kości, rogi i skóry, poznać technikę wyrobu smoły i dziegciu. W chatach prezentowane będą dawne rzemiosła: tkactwo, rymarstwo, kowalstwo itp. Powstanie też zbrojownia oraz miejsce dla cechu kata. Jedną z nowych propozycji już od br. będzie zabawa w świętojańską noc Kupały. Na rekonstrukcję Grodu Kaliskiego  przeznaczono blisko 2 mln €, z czego 75% ze środków Unii Europejskiej.

          

Miasto odradza również tradycje gry w „szczypiorniaka”, która powstała tam, ściślej we wsi Szczypiorno, obecnie dzielnicy Kalisza, w latach I wojny światowej. W 1917 znajdował się tam obór internowanych żołnierzy Legionów Polskich, którzy odmówili złożenia przysięgi na wierność Niemcom. W obozie tym przebywali również jeńcy brytyjscy, francuscy i rosyjscy. Na wzór piłki nożnej stworzyli oni 11-osobowe drużyny, uszyli piłki ze szmat i tak narodził się szczypiorniak. A ponieważ jego nazwa jest nie do wymówienia dla większości cudzoziemców, stosowana jest piłka ręczna. Dyscyplina ta odradza się obecnie w Kaliszu. W ub. r. zorganizowano tam III Międzypaństwowy Turniej Piłki Ręcznej „Grundfos Cup 2007”. Jest dużyna ligowa, a ponadto znakomity, najnowocześniejszy w Polsce obiekt przystosowany do wszystkich gier zespołowych – hala Winiary Arena mogąca pomieścić nawet do 4 tys. widzów.

 

Zamość – Miasto Idealne

           

 Jak już wspomniałem, tak reprezentatywnej delegacji miasta jeszcze nigdy nie gościliśmy. Prezydentowi Zamościa Marcinowi Zamoyskiemu, potomkowi założyciela tej perły polskiego Renesansu towarzyszyli: Magdalena Machulewska – szefowa promocji miasta, Andrzej Urbański – dyrektor Muzeum Zamojskiego, Tadeusz Wicherek – dyrektor Orkiestry im. Karola Namysłowskiego, Stanisław Rudy – dyrektor Zamojskich Dni Kultury, Andrzej Byk – organizator imprez jazzowych, Paweł Sztompke z Programu I Polskiego Radia oraz Piotr Kubina – właściciel restauracji „Muzealna”.

           

Zamość, jego początki, bogatą historię i ciekawą teraźniejszość przedstawił dyr. MZ Andrzej Urbański. Przypomniał, że jako miasto idealne w tamtych czasach, wybudowano go od podstaw na 24 ha pustego terenu według projektu włoskiego architekta Bernardo Morando. Miasto – twierdzę zaplanowano dla 3 tys. mieszkańców. W momencie budowy znajdowało się ono w centrum Rzeczypospolitej Trojga Narodów. Opowiedział również o Ordynacji Zamoyskich oraz pięknie Roztocza, na terenie k którego leży Zamość.

          

Przedstawił też najbliższe i najważniejsze imprezy. Szczegółowy program wydarzeń w mieście na br. oraz wiele innych materiałów informacyjnych uczestnicy spotkania otrzymali w teczkach prasowych. Tak np. w połowie czerwca odbędzie się Jarmark Hetmański. Nawiązuje on do tradycji handlowych Zamościa, ważnego punktu na trasie Lwów – Lublin. Stanowi on próbę powrócenia do historii i promocji miasta, a zarazem lokalny produkt turystyczny.

          

W br. na Jarmark Mennica Warszawska wybije pamiątkowe lokalne monety,  ściślej żetony zastępcze – 6-groszy zamojskich. Nawiązują one do monet z okresu oblężenia Zamościa w 1813 roku i będą w nim środkiem płatniczym do 30 września br. Będą miały kształt owalny i ukażą się w trzech limitowanych seriach. Z żółtego stopu metali, z którego wybijane są obecnie najniższe nominały groszy – o wartości płatniczej 2 złote oraz ze srebra i złota. O cenie – bo do obiegu handlowego one na pewno nie trafią – „6-groszy zamojskich” Anno 2008 wybitych z metali szlachetnych nie poinformowano nas.

          

Nie znającym historii polskich monet przypomnę, że podczas 8-miesięcznego oblężenia miasta w 1813 roku przez wojska carskie zabrakło pieniędzy na wypłatę zaległego żołdu. Wówczas komendant twierdzy zamojskiej gen. dyw. Maurycy Hauke polecił wybić ze starych miedzianych monet austriackich i sreber pofranciszkańskich przechowywanych w Kolegiacie Zamojskiej monety zastępcze. Szóstaki ( 6 groszy ) oblężnicze Zamościa wybito trzema, zaś srebrne dwuzłotówki oblężnicze czterema parami stempli. Wszystkie na awersie miały napis: „Moneta w oblężeniu Zamościa”, z dodaniem na szóstakach roku: 1813. Na rewersie zaś nominał „6 groszy” ( na jednym stemplu również napis „Boże dopomóż wiernym Oyczyznie” ) lub „2 złote” i rok oraz ten sam napis. Wszystkie te monety są obecnie bardzo rzadkie, gdyż po zajęciu Zamościa władze carskie starały się, nie bez powodzenia, wycofać je i przetopić.

           

Dyr. A. Urbański przypomniał też m.in. legendę „szwedzkiego stołu” – tak popularnego obecnie w hotelach oraz na wielu imprezach. Po raz pierwszy podobno ten sposób serwowania jedzenia zastosowano podczas „Potopu Szwedzkiego” właśnie w Zamościu . Gdy dowódca wojsk szwedzkich zażądał, aby oficerów nakarmiono, usłyszał, że możliwe jest to tylko na zewnątrz murów twierdzy. Zbudowano stoły i postawiono na nich potrawy, ale już nie ławy przy nich i Szwedzi musieli jeść na stojąco. Powoli się to przyjmowało także przy innych okazjach chociaż obecnie, jak wiemy, „szwedzki stół” wcale nie oznacza, że jeść trzeba na stojąco, a jedynie, że można sobie wybrać do zjedzenia to – i tyle – na co ma się ochotę.


 Bogaty program kulturalny


Dyr. Stanisław Rudy opowiedział o najważniejszych imprezach Zamojskiego Lata2008. W jego programie jest m.in. Festiwal „Eurofolk”, w którym udział wezmą zespoły folklorystyczne z całego świata. Dużą impreza będzie też Festiwal Kultury im. Marka Grechuty, który pochodził z Zamościa. I edycja tego festiwalu odbyła się w ub. r. w pierwszą rocznicę śmierci piosenkarza i autora. Stanowiła przypomnienie jego dorobku, a także promowała młodych artystów. Wzięło w nim udział ponad 100 wokalistów i najlepszych wykonawców. II edycja, w dniach 6-7 czerwca br. będzie miała nie tylko program muzyczny, ale również towarzyszące mu: wystawę fotograficzną, dzieł sztuki, książek oraz program poetycki. Natomiast zaraz po tym festiwalu, 13 czerwca, odbędzie się Festiwal Kultury Włoskiej.

          

O najstarszej – powstała w 1881 roku – w Polsce Orkiestrze symfonicznej im. Karola Namysłowskiego mówił jej dyrektor Tadeusz Wicherek. Podkreślił, że jest to jedyna orkiestra symfoniczna na świecie występująca w strojach ludowych – ale również we frakach, w zależności od programu i okoliczności. Orkiestra ta, poza bogatym programem i wysokim poziomem wykonywania utworów, dysponuje również partyturami swojego założyciela i dyrygenta oraz patrona.  Zamojskie imprezy jazzowe przedstawił, zajmujący się ich organizacją od lat, Andrzej Byk. Przypomniał I Festiwal Jazzu na Kresach w 1983 roku, który zapoczątkował cykl Festiwali Jazzowych i Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych. Zainteresowani otrzymali  DVD z archiwalnymi nagraniami z Jazz Festiwal New Cooperation Zamość – Żółkiew 2005 i 31 Międzynarodowego Spotkania Wokalistów Jazzowych Zamość 2004, a także z New Cooperation Jazz Festiwal Zamość – Łuck 2005.

          

Na zakończenie tego bardzo interesującego spotkania i przed degustacją smakołyków z jego restauracji „Muzealnej”, o lokalnej kuchni zamojskiej opowiedział Piotr Kubina. Stosowana jest w niej kasza gryczana w różnych postaciach, m.in. jako nadzienie pierogów – także z dodatkiem mięty lub grzybów oraz rodzaju gołąbków z liści kiszonych w całości główek kapusty. Zaprezentował tzw. golasy – pieczone podobnie jak pasztet z kaszy gryczanej i jadane zamiast chleba. Uczestnicy spotkania otrzymali buteleczki gęstego „Roztoczańskiego oleju świątecznego” tłoczonego z rzepaku, mogli zapoznać się z certyfikowanymi miodami, m.in. fasolowy. W produkcji kilkunastu gatunków miodów naturalnych z pól i lasów Roztocza specjalizuje się m.in. Pasieka Wędrowna – Gospodarstwo pasieczne Ulik J. i M. Śliczniaków, które zaprezentowało swoje wyroby oraz ulotkę z właściwościami leczniczymi poszczególnych rodzajów miodu.

           

Było to spotkanie bardzo udane, a prezydent Marcin Zamoyski zaprosił grono członków naszego stowarzyszenia do Zamościa na Festiwal Kultury w dniach 6-9 czerwca br. Jak już wspomniałem, nasi goście przywieźli sporo wydawnictw  informacyjnych. Warto odnotować przynajmniej niektóre z nich. Z Kalisza foldery „Kaliski Gród Piastów”, „Kalisz zaprasza”, „Kalisz – Stare Miasto” i „Szlakiem Bursztynowym po Prośnie”. Natomiast Zamość „Kalendarz przedsięwzięć kulturalnych, sportowych i turystycznych 2008”,  foldery: „Zamość miasto idealne”, „Zamość 2008 – Wydarzenia kulturalne”, „Zamość – Szlak chasydzki”, „Zamość i Roztocze”, „ Miasta Renesansu – Zamość –  Żółkiew – Lwów”  i inne.

 

Cezary Rudziński

Zdjęcia autora.

Dodane 19 05 08

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com