CZECHY: ZIMOWE ATRAKCJE NIE TYLKO W SUDETACH

Dużo się u nas mówi i pisze o zimowych atrakcjach ośrodków alpejskich. Promuje w Polsce ofertę narciarską, i nie tylko, Słowacja, rozbudowująca swoją bazę sportów zimowych i mająca w tej dziedzinie znaczące osiągnięcia. A przecież zaskakująco bogate atrakcje, i to nie tylko w dziedzinie narciarstwa i innych sportów zimowych, posiadają wśród naszych sąsiadów, również Czechy.

 

Jak bogatą, można przekonać się wertując ponad 30-stronicowe, formatu A4, Vademecum Zimowe Republiki Czeskiej na sezon 2019/2020 w języku polskim, z bardzo licznymi odsyłaczami po szczegóły na strony internetowe. Czy 90-stronicową, obficie ilustrowaną ilustrowaną broszurę „Czech Ski Restorts” prezentującą wybrane, określane jako TOP, tamtejsze ośrodki sportów zimowych.

Wydaną w językach: czeskim, angielskim, niemieckim i… holenderskim. Szkoda, że nie pomyślano również o polskim. Broszura ta uwzględnia miejscowości w różnych górach i ich pasmach. W północnych Czechach są to: Grzbiet Ještĕdský i Góry Jizerské. W północno-wschodnich oczywiście Karkonosze.

W środkowych Česká Sibiř. We wschodnich: Góry Orlickie i Králický Snĕžnik. W zachodnich – Krušné hory. W południowych Szumawa. Na Morawach i Śląsku zaś Beskidy i Jesioniki.

Komu jednak nie są potrzebne szczegółowe informacje o trasach w nich, kątach nachyleniach zboczy, miejscowościach, adresach obiektów itp., dostatecznie wiele informacji znajdzie we wspomnianym Vademecum oraz na stronach internetowych, na które ono kieruje.

Dodam, że świetnym źródłem informacji dla wszystkich są strony www.czechtourism.com. Każdy kraj i ośrodek, także polskie, zachęcający, aby właśnie do niego przyjechać na zimowy urlop, czy chociażby weekendowy wypad, wspomina o atrakcjach lokalnych poza sportowymi. W przypadku Czech jest takich atrakcji wyjątkowo dużo.

Przy czym nie tylko zimowych, ale w przypadku np. historycznych miast i miasteczek, zamków, pałaców itp. całorocznych. Dodam, że o wielu z nich pisaliśmy już niedawno, lub w ostatnich latach. Regionów górskich w Czechach jest kilka i każdy ma swoją specyfikę oraz „mocne argumenty”, aby go wybrać na wypoczynek, „zimowe szaleństwo” i zwiedzanie.

Np. Kraj (województwo) Liberecki zachęca dobrą jakością usług, atrakcyjnymi cenami i szerokim wyborem sportów zimowych. A wybór miejscowości i ośrodków jest tam ogromny. Jednym z największych kompleksów narciarskich jest Skiregion na pograniczu zachodnich Karkonoszy i Gór Izerskich.

To m.in. popularne: Harrachov, Rokytnice nad Jizerą i kilka innych ze wspólnym skipassem. Ale również Szpindlerowy Młyn, Jańskie Łaźnie, Velka Úpa i kilkanaście kolejnych miejscowości. Świetną ofertę dla rodzin w bardziej kameralnych warunkach mają Góry Łużyckie.

Są tam snowparki, doskonałe trasy narciarstwa biegowego ze 180 kilometrowa Narciarską Magistralą Izerską. Na którą można wjechać i zjechać w 22 miejscach. A jeżeli chodzi o inne atrakcje, to należy do nich niewątpliwie 28-metrowa lodowa ściana wspinaczkowa Hannibal w Libercu. Z opieką doświadczonych alpinistów tak dobrą, że mogą z niej korzystać nawet dzieci, byle nie niższe niż 120 cm.

W Szpindlerowym Młynie, ale nie tylko tam, można szaleć na snowtubingu, czyli zjeżdżać po specjalnych torach na gumowych oponach. Ale również na tradycyjnych sankach. W Karkonoszach powstało 8 tras skialpinistycznych zarówno na oznaczonych szlakach, jak i poza nimi. Można też wędrować przez lasy na zaśnieżone szczyty górskie w rakietach śnieżnych.

Kraj Morawsko-Śląski, którego stolicą jest Ostrawa, specjalizuje się w sportach ekstremalnych i kusi baśniowymi pejzażami. Dawne centrum hutnicze i przemysłu ciężkiego przeradza się obecnie w wart poznawania region turystyczny. Szczegóły znaleźć można w internetowym przewodniku: https://severnimorava.travel, zaś zimowe na: https://severnimorava.travel/nezapomenutelne-zimni-zazkitky/homepage.

Dodam, że np. Kopřivna w Jesionkach (www.koprivna.cz/skiareal) reklamuje się jako ośrodek najnowocześniejszy, najbezpieczniejszy na świecie z wyprzęganym wyciągiem krzesełkowym, najnowocześniejszym systemem zaśnieżania i największą w Czechach poduszką pneumatyczną dla miłośników freestyle. Chyba warto to sprawdzić.

A w kurorcie Bilá jest profesjonalna trasa zjazdowa z homologacją FIS, a obok parkiem narciarskim dla dzieci. Wielką atrakcją są zimowe wycieczki na szczyt Pradziada. Z tamtejszej platformy widokowej przy dobrej pogodzie widać podobno nawet szczyty Alp w Austrii.

Są tam również trasy skialpinistyczne, tor bobslejowy, snowtubing, czy wycieczki na rakietach śnieżnych. A w pobliżu Fulneku oraz innych miejscowościach niedaleko granicy czesko-polskiej sztuczne trasy zjazdowe, stok do jazdy na sankach z wyciągiem, BigAirBag, snowpark, tubing i kilometrowy tor bobslejowy czynny cały rok.

Jest więc w czym wybierać. W Ostravicach można uprawiać zimowe sporty ekstremalne. Czyli jazdę na nartach za koniem. Lub na rakietach śnieżnych po oblodzonych ścieżkach. Zaś w przerwach między „białym szaleństwem” zwiedzać tamtejsze urocze miasteczka.

Nowy Jiczyn – miasto kapeluszy, z jednym z najpiękniejszych rynków w Czechach. Štramberk, czy Muzeum Techniki Tatra Kopřivnice, z wielka wystawą samochodów osobowych i motocykli. A komu techniki w nim będzie za mało, może wybrać się na Technotrasę – szlak prowadzący przez 14 zabytków przemysłowych.

W województwie tym leży również Opava, dawna stolica czeskiego Śląska z magicznym wzgórzem Cvilin i monumentalnym, barokowym kościołem pielgrzymkowym. W Krnovie jest synagoga i zabytkowy żydowski kirkut. W Karwinie natomiast pałac Fryštat z rozległym parkiem, jeziorem i zwierzyńcem.

A także kościołem św. św. Piotra i Pawła nazywanym „czeską Pizą”, gdyż w rezultacie szkód górniczych w 1854 r. zapadł się i odchylił od pionu o 6,8 stopnia. Wielką atrakcją, też pisałem o niej, jest Wielki i Mały Świat Techniki oraz Bolt Tower w Dolnych Vitkovcach koło Ostrawy. Czy Muzeum Górnictwa Landek Park.

W samej Ostrawie zaś Zamek Śląski oraz ratusz z wieżą widokową. Łączenie wypoczynku, sportów zimowych czy letnich spacerów ze zwiedzaniem, to świetny pomysł. A i tamtejsza regionalna kuchnia warta jest podniebienia smakoszy.

Kraj Karlowarski, słynny z uzdrowisk: Karlowe Wary, Mariańskie Łaźnie i Franciszkowe Łaźnie jest, w części przy granicy z niemiecką Saksonią, w Rudawach, również świetnym miejscem dla amatorów narciarstwa zjazdowego i biegowego. Boži Dar jest najwyżej (1020 m n.p.m.) położonym miastem w Europie środkowej.

Zaś tamtejszy ośrodek Plešivec (1028 m n.p.m.) najmłodszym narciarskim w Czechach. Specjalnością tamtych stron są również oferty Wellnes. Nowocześnie wyposażone ośrodki narciarskie z trasami zjazdowymi także dla snowboardzistów, są na Morawach Wschodnich.

Oczywiście przede wszystkim w tamtejszej części Beskidów (www.pl.moravia-czech.eu/shop/goods/10/.) Poza sportem, z ofertą folklorystyczną w Rożnowie pod Radhostem, z lokalnym Skansenem Wołoskim – także o nim pisałem swego czasu.

W każdy weekend odbywają się w nim imprezy folklorystyczne, jarmarki, prezentowane są dawne zwyczaje i rzemiosła. A w ośrodku Velké Karlovice, ze stokami głównie dla rodzin z dziećmi, można poszaleć na torze snowtubingowym, czy wybrać się na przejażdżkę saniami ciągniętymi przez konie.

Ale również zrelaksować się w centrum Welles czy na basenie termalnym. Nie brak atrakcji również w kraju (województwie) ołomunieckim. Którego stolica, Ołomuniec, według przewodnika Lonely Planet jest najpiękniejszym miastem całych Czech.

Chyba dwa lata temu, po kolejnym pobycie w nim, poświęciłem mu na tych łamach całą serię publikacji z mnóstwem zdjęć. Bo jest rzeczywiście przepiękny, z mnóstwem zabytków i wartych poznania miejsc. Zaś w leżących w tym województwie paśmie Jesionków jest aż 55 różnorodnych ośrodków wypoczynku zimowego.

Od małych, rodzinnych, po wielkie narciarskie. Więcej o nich na: www.ok-tourism.cz. Także po południowej stronie Sudetów i Beskidów, jest więc w czym wybierać. Niekoniecznie trzeba szukać dobrego zimowego wypoczynku gdzieś daleko i bardzo wysoko.

Zdjęcia: Czech Tourism.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com