KOŚCIÓŁ ŚW. JAKUBA NA BIAŁOŁĘCE – NAJSTARSZY ORYGINALNY ZABYTEK SAKRALNY STOLICY

Nie tylko goście naszej stolicy, ale zapewne także ogromna większość jej mieszkańców jest zaskoczona, gdy dowiaduje się, że jej najstarszym, zachowanym w oryginalnym kształcie zabytkiem sakralnym jest kościół p.w. św. Jakuba Apostoła na Białołęce. Tak! Nie katedra św. Jana, mimo rodowodu o przełomu XIII – XIV w, czy gotycki kościół p.w. Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście z metryką od 1411 r. Obie te świątynie, a także wiele innych, wzniesionych później w najstarszych dzielnicach Warszawy, były bowiem w trakcie ich burzliwej historii burzone, odbudowywane i przebudowywane. Zaś skromny, niewielki gotycki kościół św. Jakuba Apostoła stał się stołecznym po przyłączeniu Tarchomina we 1951 roku do Warszawy.

 

Jako jedyny średniowieczny, zachowany do naszych czasów w stanie niemal niezmienionym, jest jednym z zabytków na stworzonych przy dofinansowaniu ze środków unijnych szlakach turystycznych: „Skarbiec Mazowiecki” – obiektów sakralnych w Warszawie i na Mazowszu oraz „Bijące Serce Historii – kościoły Warszawy”. I jest opisany zarówno na tablicach informacyjnych stojących na terenie kościelnym, jak i stronach internetowych parafii.

Dzięki czemu ci turyści, którzy docierają na ten północny kraniec stolicy na prawym, praskim brzegu Wisły, mający obecnie bardzo dobre, bezpośrednie połączenia komunikacyjne z centrum i innymi, także bardzo odległymi dzielnicami Warszawy, mogą się sporo dowiedzieć zarówno o historii tej świątyni, jak i jej wyposażeniu oraz otoczeniu.

Dzieje kościoła św. Jakuba sięgają początków XV w., a pierwsza pisana wzmianka o nim pochodzi z roku 1427, z księgi ławniczej miasta Nowej Warszawy. Pierwotnie była to jednak tylko niewielka świątynia drewniana wzniesiona na sztucznie usypanym wzniesieniu, aby chronić ją przed wylewani Wisły. Obecny kościół, ceglany, stoi w pobliżu rzeki, vis a vis Parku Młocińskiego, ale na jej prawym, wschodnim brzegu.

Ufundowany został przez wojewodę mazowieckiego Jakuba Gołyńskiego i jego syna, kanonika katedralnego płockiego, a zarazem proboszcza w Tarchominie, Mikołaja Gołyńskiego. Budowę kontynuował starosta warszawski Adrian Gołyński. W II połowie XV w. część wsi Tarchomin, a później także Białołęka, stały się własnością tej rodziny. Za rok rozpoczęcia budowy przyjmuje się 1518, gdyż taka data umieszczona została na jednej z cegieł.

Trwała ona kilkadziesiąt lat, a konsekracji świątyni dokonał biskup płocki Piotr Dunin–Wolski dopiero w roku 1582. Kościół ten, w stylu gotyku nadwiślańskiego, był i jest stosunkowo niewielki. Ma 25 m długości i 10 m szerokości, a na dachu wieżyczkę z sygnaturką. Nie ma natomiast wieży. Pierwotnie wejście do niego znajdowało się w lewej, zachodniej ścianie, od strony Wisły. Później zostało zamurowane, ale zachował się portal.

Podczas szwedzkiego potopu świątynia została ograbiona i przez pewien czas niszczała w wyludnionym Tarchominie. Być może fakt, że restaurację i rozbudowę świątyni podjęto w 1720 roku z inicjatywy Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego, stał się podstawą innej, kościelnej informacji ładnie napisanej zabytkowymi literami, że fundatorem tego kościoła był ten ród.

Ale Ossolińscy kupili majątek tarchomiński dopiero na początku XVIII w. i im świątynia zawdzięcza niewątpliwie tylko rozbudowę. Powiększono ją o barokową kruchtę od frontu, przez nią robiąc główne wejście od północy. Zbudowano skarbiec i nową zakrystię oraz dzwonnicę i kostnicę. Mury kościoła wzmocniono 12 skarpami i otynkowano, sporo zmian wprowadzono we wnętrzu.

Pojawił się nowy ołtarz główny i dwa boczne. I równmież nowe: ambona i drewniany chór, chrzcielnica z czarnego marmuru, położono nowy strop. W 1878 r. w kościele zainstalowano siedmiogłosowe organy. Gruntowny remont kościoła przeprowadzony został w latach 1894-1898, już przez kolejnego, od 1881 r., właściciela tarchomińskiego majątku Władysława Kisiela-Kiślińskiego.

Położono wówczas m.in. nową posadzkę z lastriko z datą „A. 1894 D.”, co niektórzy biorą za rok zbudowania tej świątyni. Bardzo istotną rewaloryzację, przywracającą jej pierwotny wygląd, przeprowadził w latach 1912-1932 proboszcz Stanisław Bańkowski.

Przede wszystkim usunął tynki zewnętrzne, odsłaniając i czyszcząc cegły. Ponadto odświeżając wiele elementów wnętrza: stalle, ambonę, ołtarze i ławki.

Zawieszono też wówczas trzy dzwony, zrabowane później, w 1943 r. przez Niemców. Prace konserwatorskie prowadzili również jego następcy, proboszczowie: Zygmunt Wądołowski, Andrzej Kubiak i Karol Izdebski. Wnętrze tej jednonawowej świątyni jest w stylu barokowym. Ołtarz główny z obrazem Ukrzyżowania ufundował jeszcze Franciszek Maksymilian Ossoliński.

Znajdujący się nad nim obraz św. Jakuba Apostoła przeniesiony został w 1957 r. z innego kościoła. Po bokach stoją wyrzeźbione w drewnie lipowym figury apostołów św. św. Piotra i Pawła.

Zabytkowe są też ołtarze boczne: prawy św. Jana i lewy MB Różańcowej, oba fundacji Ossolińskich. A także malowidła z końca XIX w. z postaciami czterech Ewangelistów oraz św. św. Stanisława i Wojciecha.

Z XVIII w. pochodzi czarna, marmurowa chrzcielnica z pozłacaną pokrywą oraz lichtarze z herbem fundatora. Zabytkowe są również tablice z XVIII w. na ścianach ku pamięci Ossolińskich i Stadnickich oraz drewniane: ambona i chór. Wejście do krypty pokrywa metalowa płyta z herbem Ossolińskich i napisem „Aedificat proprias hic ascia moesta ruina”.

Pochowany w niej został, zmarły w 1755 r., 5-letni Ignacy Ossoliński. Jego trumienkę z tabliczką informacyjną odkryto w 1978 r.

Jak ciekawostkę podaje się, że pomimo tak młodego wieku, miał on już tytuły: chorążego Dworu Królewskiego i kapitana sandomierskiego regimentu Łaski Wielkiej Królewskiej Chorągwi. Między kościołem i walem wiślanym rozciąga się park z kilkoma zabytkowymi budynkami.

Stanowią one pozostałość po nie wybudowanym zespole pałacowo – parkowym. Dworek Ossolińskich, oficyna pałacowa i dawna kordegarda – budynek służbowy. Kolejnymi właścicielami Tarchomina byłi Mokronowscy, którzy zamierzali wznieść w nim swoją rezydencję.

Budowę pałacu z dwiema oficynami na miejscu dworu Ossolińskich uniemożliwił im upadek Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz konfiskata majątku przez władze carskie.

Obecnie w budynkach tych mieści się seminarium duchowne. Ostatnimi, w latach międzywojennych, właścicielami tarchomińskiej posiadłości był ród Kisielów-Kiślańskich. Ofiarowali oni jej resztki Fundacji im. Piusa XI, opiekującej się sierotami wojennymi po I wojnie światowej. Zrabowane przez Niemców dzwony zastąpiono w 1955 r. nowymi: „Miłosierdzie Boże” o wadze 651 kg, „Św. Jakub Apostoł” – 392 kg i „Św. Jan – 43 kg, o czym przypomina, stylizowana na starą, tablica pamiątkowa na dzwonnicy.

Wewnątrz kościoła warte uwagi są również inne detale, m.in. niewielkie kapliczki Drogi Krzyżowej, rzeźby i malowidła, a także tablice poświęcone poległym żołnierzom VII Obwodu „Obroża” Armii Krajowej.

Jak również przerobione i rozbudowane organy z końca XIX w. wykonane przez organmistrza Józefa Szymańskiego z Warszawy, wpisane w 1982 r. do rejestru zabytków.

Przeprowadzono także kolejne prace konserwatorskie. Zwłaszcza przy bocznych ołtarzach i obrazach, a także 2,3 – metrowej wysokości figurze św. Piotra, odsłaniając na niej resztki polichromii z XVIII w.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com