GOŚCIE GLOBTROTERA: MARKO SERVICE

Gościem pierwszego październikowego spotkania w tym cyklu w Stowarzyszeniu Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” był Mariusz Kos, prezes zarządu spółki Marko Service w Warszawie. Posiada ona dwie marki: „PrawdziwySpedytor.pl” i „Spedycja - Polska.pl” oraz zajmuje się m.in. spedycją lotniczą, morską, drogową i kolejową, odprawami celnymi, ubezpieczeniami cargo, obsługą sklepów internetowych – magazynowaniem, wysyłką i punktem odbioru w Warszawie. A także usługami pakowania w woreczki materiałów sypkich, saszetkowania, tabletkowania i butelkowania oraz produkcją środka do czyszczenia kominów i kominków – Kalnit. Ponadto odzieżą i akcesoriami ochronnymi bhp. Prezes Kos przedstawił jednak tylko najważniejsze dziedziny działalności spółki: transport i spedycję.

– Rozpoczęliśmy – powiedział – w 1992 roku od branży celnej. Od 1996 r. zajmujemy się też spedycją lotniczą, kolejowa, drogową i morską. Czyli załatwianiem dla klientów wszystkich spraw związanych z przemieszczaniem towarów, głównie w obrocie międzynarodowym. Podkreślił jednak, że za los towaru w transporcie odpowiada jego przewoźnik, a nie spedytor.

Firma zajmuje się doradztwem w wyborze środków i rodzaju transportu, pakowaniem, załadunkiem i wyładunkiem również towarów ponadgabarytowych, odprawami celnymi, znajdywaniem przewoźników po odpowiedniej dla klienta cenie i w zależności od jego potrzeb. Sprawdza wiarygodność przewoźników, bo nadal zdarzają się kradzieże towarów, zwłaszcza chodliwych.

A straty w takich przypadkach potrafią być duże. Doświadczenie w tej działalności, jakie ma spółka oraz jej szeroka sieć kontrahentów i klientów powodują, że wysokość kosztów tych ostatnich z tego tytułu zależy tylko od wkładu pracy spedytora. Klienci – mówił – wiedzą, że nie przepłacają i zawsze płacą tylko tyle, ile jest to konieczne, z zależności od przewoźnika.

Gość Globtrotera sporo ciekawego powiedział w ogóle na temat aktualnej sytuacji w transporcie, zwłaszcza międzynarodowym. W tym szczególnie ważnym między Chinami i Europą. A w tej dziedzinie rola Polski jest znacząca i rośnie. Zwłaszcza w transporcie kolejowym zainaugurowanym w 2005 roku.

Jest on bowiem szybszy od transportu morskiego i zdecydowanie tańszy od lotniczego. Chiny, druga obecnie pod względem wielkości i najszybciej rozwijająca się gospodarka, a zarazem największy eksporter na świecie, są niezwykle ważnym kierunkiem spedycyjnym. Prawdziwy „boom” w transporcie kolejowym między Chinami i Europą nastąpił dopiero w ostatnich 2-3 latach.

Wcześniej odbywał się on bowiem wyłącznie statkami. Ale na pokonanie trasy do Europy potrzebują one około 35 dni. Natomiast kolej przez Kazachstan, Rosję i Białoruś do Małaszewicz na polskiej granicy z tą ostatnią, lub do innych miast polskich: Pruszkowa czy Łodzi – Olechowa, tylko 12-14 dni.

Cena w transporcie kolejowym jest jednak około trzy razy wyższa. Przewożone są nim więc towary gdy z różnych względów jest to opłacalne dla klientów. Transport kolejowy, podkreślił prezes Kos, nie zastąpi morskiego, który obecnie zresztą przeżywa kłopoty. Ze względu na – dodam od siebie – przeinwestowanie przed momentem spowolnienia gospodarki światowej i aktualną w niej sytuację.

Istniejąca flota nie ma zapewnionych ładunków w wielkości zgodnej z jej potencjałem przewozowym. Który jest ogromny, a największe statki zabierają nawet po 18 tys. kontenerów równocześnie. Opłacalnych i wygodnych w transporcie, mimo iż mieści się w nich o połowę mniej towarów niż w wagonach kolejowych. Nie wymagają one jednak przeładunku.

Co przecież też kosztuje, a ponadto wymaga czasu, co wydłuża drogę od nadawcy do odbiorcy. Kontenery przeładowuje się często między różnymi środkami transportu. Kolejami przewozi się też ładunki pełnowagonowe – te jednak wymagają przeładunków ze względu na różne szerokości torów.

Wozi się również drobnicę, czyli niewielkie ilości towarów różnych nadawców zbiorczo w wagonach czy kontenerach. Jeżeli chodzi o towary z Chin, to w ich transporcie zachodzą ostatnio spore zmiany. Na trasie z nich do Polski istnieje już 8 regionalnych relacji. Z niektórych tamtejszych centrów gospodarczych, np. Zhengzou czy Chengdu pociągi odjeżdżają już po kilka razy w tygodniu.

Fabryki w Chinach coraz częściej lokowane są dosyć daleko od portów morskich czy lotnisk. Dla nich transport kolejowy jest więc szczególnie opłacalny, gdyż nie wymaga dowożenia towarów na statki. Obecnie drogą kolejową przewozi się je stamtąd niemal każdego typu: tekstylia, artykuły spożywcze, podzespoły elektroniczne czy artykuły gospodarstwa domowego.

A takżde towary sypie i płynne. Od pewnego czasu rząd chiński dotuje handel z niektórymi prowincjami, aby dodatkowo pobudzić wymianę gospodarczą. Transport kolejowy, podkreślił M. Kos, ma również walory często jeszcze pomijane przez spedytorów. Jest korzystniejszy dla środowiska niż drogowy, sieć zajmuje mniej miejsca, jest bezpieczny i niezawodny. Rola Polski w tym transporcie szybko rośnie.

Nie ma bowiem wątpliwości, że jest to gałąź, która z każdym tygodniem nabiera na znaczeniu. Szczególnie ważna dla tzw. przewozów intermodalnych. Czyli z wykorzystaniem tylko jednej jednostki ładunkowej, zwłaszcza kontenerów, na całej trasie przewozu od producenta do odbiorcy, bez konieczności przeładowywania towarów. Po prezentacji firmy oraz aktualnej sytuacji w spedycji, wywiązała się ciekawa dyskusja.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com