Bezchmurna wyspa-Rodos

Bezchmurna wyspa-Rodos

Najbardziej odległe greckie wyspy - Dodekanez- leżą w pobliżu południowo - zachodniego wybrzeża Turcji. Turystyczną mekką jest największa z wysp, średniowieczna Rodos.

Niebo jest tu bezchmurne przez 300 dni
w roku. Latem panują niemal tropikalne upały, ale jest się gdzie ochłodzić - Rodos oblewają wody Morza Egejskiego i (ródziemnego, a przy większości hoteli są baseny. W folderach turystycznych nie brakuje zachwytów nad złocistymi plażami. Lepiej się od razu nastawić, że niewiele ma to wspólnego
z rzeczywistością. W północnej części wyspy plaże są piaszczyste, jednak szarawe, a żwirowaty piasek w niczym nie przypomina bałtyckiego. Im dalej na południe, tym więcej plaż kamienistych. Na Rodos jest to zresztą zaletą. Często wieje tu ciepły, ale dość silny wiatr. Piasek "atakuje" wtedy plażowiczów, a kamyki, gładkie i trochę mniejsze od piłek ping-pongowych, ani drgną. Dzięki wietrznej pogodzie wyspa jest wymarzonym miejscem do uprawiania windsurfingu.Inne slogany reklamowe dość trafnie oddają urodę Rodos. Od kolorów nieba i cudownie przejrzystego morza jest tu błękitnie i szmaragdowo, a turystyczne miejscowości dosłownie toną w powodzi wielobarwnych kwiatów. 

Zgiełk północy, spokój południa


Północna część wyspy, w której leży jej stolica, miasto Rodos, to zespół tętniących życiem nadmorskich kurortów. Kto potrzebuje do szczęścia niezliczonych dyskotek, tawern i restauracji, sklepów otwartych do trzeciej w nocy, ryku motorów i dobiegającej zewsząd muzyki, powinien wybrać na wakacje np. do Faliraki, oddalone od stolicy o 13 km. Ciszę i spokój można odnaleźć w wioskach, położonych na południe od starożytnego miasta Lindos. "Własna" zatoczka, nie odkryta przez innych, rybacy, którzy za niewielką opłatą pozwolą popłynąć ze sobą na połów, wędrówki po wzgórzach, gdzie pasterze wypasają stada kóz - to także niezapomniane przeżycia.Warto wypożyczyć samochód, motorower albo niewielki skuter i zwiedzić różne miejscowości wyspy. Trzeba przy tym pamiętać, że pracownicy wypożyczalni, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, na ogół słabo znają angielski czy niemiecki i nie należy zanadto ufać ich instrukcjom. Ja dowiedziałem się, że prawy hamulec skutera zatrzymuje tylne koło, a lewy przednie. Było odwrotnie i jazda szybko zakończyła się malowniczym orłem na rynku miasteczka Afandou. Grecy, popijający wino w tawernach na świeżym powietrzu, nie byli zanadto zdziwieni - pewnie przywykli do takich widoków. 

W siedzibie joannitów i świątyni Ateny


Pobyt na wyspie to okazja do wędrówki przez stulecia. Wspaniałe średniowieczne zabytki znajdują się w stolicy Rodos. Góruje nad nią imponujący Pałac Wielkich Mistrzów, zbudowany przez rycerzy joannitów. Osiedlili się tu oni w średniowieczu, po opuszczeniu Ziemi Swiętej. Fortyfikacje , które wznosili przez dwa stulecia, przetrwały do dziś. Mury ciągną się przez 4 kilometry, mają 5 metrów grubości. Gdy w 1522 roku sułtan Sulejman Wspaniały najechał wyspę ze 100 tys. żołnierzy, stanęło przeciw niemu do walki 650 joannitów i 650 rycerzy-gości. Przy tak nierównych siłach joannici bronili się przez pół roku. Skapitulowali, ale na honorowych warunkach. Ci, którzy przeżyli, a zostało ich tylko 180, odpłynęli z bronią i sztandarami. Wędrówki po zamku, murach obronnych i uliczkach starówki dostarczają niezapomnianych wrażeń. Równie niezwykłym miastem jest położone bardziej na południe starożytne Lindos. Rozpościerają się tu wprost bajeczne widoki. W dole, nad błękitną zatoczką, jest plaża, wyżej -białe domy miasteczka a na szczycie góry antyczny Akropol z ruinami doryckiej świątyni Ateny, która mieści się wewnątrz kolejnego zamku joannitów. Na górę można wjechać na osiołku ( mają swoje numery i tabliczki z napisem "Lindos taxi") albo wdrapać się po kamienistych stopniach. Warto, bo to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Nawet hałaśliwi turyści amerykańscy milkną na chwilę, chłoną nastrój dawnych wieków i urodę okolicy. Nietrudno tu zrozumieć, dlaczego starożytna Grecja wydała tak wielu wspaniałych artystów.