WĘGRY: NIEZWYKŁY ZAMEK W BUDAPESZTEŃSKIM PARKU

Zamek Vajdahunyad w węgierskiej stolicy najpiękniej wygląda, gdy patrzymy na niego przez taflę podświetlonego wieczorem jeziora. Trudno wtedy uwierzyć, że budowla wzniesiona została dopiero pod koniec XIX wieku i to jako... dekoracja na wystawę milenijną. 
 
W ukochanym przez mieszkańców  Városliget czyli Lasku Miejskim stoi niezwykła budowla z takim samym zaciekawieniem oglądana przez dorosłych jak i dzieci.
 
 
 
Dorośli nie mogą się nadziwić pomieszaniu stylów architektonicznych, zaś dzieci puszczają wodze wyobraźni umiejscawiając w zamku wszelkie baśniowe postaci. Kto nie zna historii budowli, może być zaskoczony.
 
A to dlatego, że Vajdahunyad, którego nazwa nawiązuje do zamczyska rodziny Hynyadych w Siedmiogrodzie, powstał dopiero pod koniec XIX wieku. Wszystko za sprawą wystawy, która miała uczcić tysiąclecie państwa węgierskiego.
 
Postanowiono, że z tej okazji powstanie w Lasku Miejskim budowla, która przyciągnie do stolicy Węgier wystawców i gości z całego świata. Ogłoszono konkurs, w którym wzięło udział 11 architektów. Wygrał Ignác Alpár, którego projekt pokazywał największe osiągnięcia architektoniczne tysiącletniego państwa.
 
Po wielu dyskusjach plan podzielono na część romańską nawiązującą do czasów panowania dynastii Árpádów, gotycką z czasów rodziny Hunyadich i renesansowo-barokową z okresu Habsburgów.
 
Architekt stworzył swe dzieło z różnych elementów budowli węgierskich. Tak więc bramy, krużganki, wieże, flanki mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości, jednak nigdy nie występowały razem.
 
Konstrukcja budowli była nietrwała, jej podstawy stanowiło drewno, gips, dykta, cegły. Gdy w 1896 roku zakończono budowę obiektu o powierzchni ponad 4,5 tysiąca metrów kwadratowych, publiczność oniemiała.
 
Zachwyt gości spowodował, że już po zakończeniu Expo, postanowiono elementy tymczasowe zastąpić materiałami stałymi. Prace zakończono w 1913 roku. W 1991 roku cały zamek uznano za zabytek narodowy. Spacer wokół zamku, oglądanie detali tej przedziwnej, ale bardzo pięknej budowli to czysta przyjemność. Jeśli to za mało, można zajrzeć do Muzeum Rolnictwa mieszczącego się w części renesansowej zabytku. 
 
Foto autorka