WIELKA BRYTANIA: CO PREFERUJĄ ZAGRANICZNI TURYŚCI

 

 

Najnowsze badania VisitBritain pokazują, że zagraniczni turyści bardziej niż kiedykolwiek przedtem chcą poznać brytyjską wieś i jej dziedzictwo. Na popularności zyskują jednak inne, mniej tradycyjne lub nowe aktywności, takie jak nocna zabawa w Newcastle, oglądanie Londynu z wieżowca Shard albo wycieczka do filmowego studia Harry’ego Pottera. W badaniu przeprowadzonym wśród 10 tysięcy potencjalnych gości z 19 krajów, przedstawiono listę 18 wymarzonych aktywności dostępnych tylko w Wielkiej Brytanii. Respondenci najczęściej wybierali 3 aktywności: „zwiedzanie pałacu Buckingham”, „oglądanie Londynu z wieżowca Shard albo koła London Eye” oraz „zwiedzanie zamku w Edynburgu”.

 

 

Wizyta w pałacu Buckingham była na pierwszym miejscu wśród Amerykanów, Rosjan i Chińczyków. Panoramiczny widok ze szczytu wieżowca Shard albo z koła London Eye był najczęściej wybierany przez turystów z jednego z najszybciej rosnących rynków, Korei Południowej (od stycznia do września 2013 r. ruch turystyczny z tego kraju wzrósł o 45 proc.).

 

Zwiedzanie zamku w Edynburgu było szczególnie interesującą atrakcją dla gości z tradycyjnych rynków — Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii i Włoch — którzy umieścili ją na drugim miejscu. Chęć odwiedzenia Chatsworth House i jego rozległych ogrodów przejawiają szczególnie często turyści z krajów, w których pokazywane są takie seriale telewizyjne, jak „Downton Abbey”.

 

Dodatkowo, wyniki badań wykazały, że goście z Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Kanady są gotowi poznawać brytyjskie dziedzictwo w całym kraju i przez cały rok. Opinie na temat jedzenia ryby z frytkami są podzielone. Dla Hindusów jest to ostatnie z „wymarzonych zajęć”, a dla Argentyńczyków, Chińczyków, Meksykan i Polaków — przedostatnie.

 

Jednak świeża ryba z frytkami nad brzegiem morza cieszy się wielką estymą wśród Amerykanów i Kanadyjczyków, dla których jest to trzecie z kolei „wymarzone zajęcie”; Australijczycy nie pozostają daleko z tyłu i umieszczają je na czwartym miejscu. Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie w 2012 r. i działania marketingowe VisitBritain przedstawiające malownicze krajobrazy Wielkiej Brytanii zmieniły postrzeganie brytyjskiej wsi.

 

Aktywności takie jak „zwiedzanie Lake District”, „podziwianie szkockich krajobrazów” lub „wycieczki po parku narodowym Snowdonia”, były wysoko oceniane przez respondentów. Z badań przeprowadzonych po igrzyskach wynika też, że 75 proc. turystów uważa, że w Wielkiej Brytanii jest wiele interesujących miejsc poza Londynem.

 

Aa wyniki kampanii marketingowej GREAT dowodzą, że reklamy prezentujące brytyjską prowincję czy krajobrazy w równej mierze inspirują ludzi do odwiedzenia Londynu , jak i reszty kraju. Kolejnym potwierdzeniem skuteczności działań są wyniki raportu Nations Brand Index (czerwiec 2013 r.), w którym Wielka Brytania po raz pierwszy weszła do pierwszej światowej dwudziestki jako kraj „bogaty w naturalne piękno”.

 

Coraz bardziej widoczny jest wpływ turystyki filmowej i wydarzeń sportowych na liczbę gości, zwłaszcza jeśli chodzi o zachęcanie do przyjazdu tych, którzy jeszcze nie wybrali celu podróży. Film o Bondzie „Skyfall”, przedstawiający piękno szkockiego krajobrazu, wpłynął na zwiększenie liczby turystów zwiedzających region Highlands.

 

Największy rynek przyjazdowy Wielkiej Bytanii - Francja, uznała w badaniu „obserwację przyrody w szkockich górach” za najbardziej „wymarzone” zajęcie, podczas gdy Argentyńczycy, Niemcy i Polacy stawiają je na drugim miejscu, a Rosjanie na trzecim.

 

Inną popularną filmową atrakcją turystyczną jest wycieczka po studio Harry’ego Pottera, obecnie jedno z dziesięciu najbardziej „wymarzonych” zajęć wśród Francuzów, Japończyków, Meksykan i Koreańczyków z Południa. Francuzi, zwykle nastawieni niechętnie do brytyjskiej kuchni, klasyfikują posiłek w „przytulnym walijskim pubie” wśród trzech najbardziej „wymarzonych” zajęć.

 

Argentyńczycy z kolei są najbardziej skłonni spędzić noc na zabawie w Newcastle; podobnie jak Szwedzi, którzy uplasowali się tuż za nimi w tej kategorii. Z badań VisitBritain wynika, że Szwedzi idą wbrew ogólnym trendom rynkowym. Cztery najbardziej „wymarzone” zajęcia dla większości rynków są oceniane przez Szwedów najniżej.

 

Dla Szwedów najciekawszą atrakcją jest obiad w przytulnym walijskim pubie, a na kolejnych miejscach umieścili zakupy na Oxford Street i oglądanie musicalu na londyńskim West Endzie. 22 proc. mężczyzn ze wszystkich rynków wskazało oglądanie meczu piłkarskiego jako wymarzone zajęcie (drugie miejsce za pałacem Buckingham), a 21 proc. kobiet chciałoby udać się na zakupy na Oxford Street (które również ustępują tylko wizycie w pałacu Buckingham).

 

Goście z rynków dalekodystansowych i wschodzących zazwyczaj ograniczają się do londyńskich atrakcji, podczas gdy bardziej dojrzałe rynki turystyczne, takie jak Włochy, Niemcy i Francja, stawiają na zwiedzanie innych części kraju. Sandie Dawe, dyrektor generalna VisitBritain, skomentowała wyniki badań:

 

„Wielka Brytania to cel turystyczny, który oferuje różnorodne doświadczenia. Gdzie indziej na świecie można udać się na wycieczkę do malowniczej wsi w Cotswolds i jeszcze tego samego popołudnia obejrzeć mecz Premier League? Od wizyty na zamku w Edynburgu lub obiadu w przytulnym walijskim pubie po wycieczki po Hogwarcie i zabawę w Newcastle — nasz kraj oferuje coś dla każdego. Połączenie nowoczesności i tradycji tworzy unikatowe doświadczenie, które obecnie przyciąga rekordową liczbę turystów”.

 

Zdjęcia: VisitBritain


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com