BAZYLEA: DŁUGIE I BURZLIWE DZIEJE KATEDRY

    Gdy w roku 1019 cesarz rzymski Henryk II Święty (973-1024) zainicjował budowę w Bazylei katedry i wraz z żoną Kunegundą ufundował ją, nie był w stanie przewidzieć, że wznoszenie tej świątyni zakończy się dopiero w niemal pięć wieków później – dokładnie w roku 1500. A w tym czasie chrześcijaństwo podzieli się, w 1054 r. na wschodnie – prawosławne i zachodnie – katolickie.

    W kilkanaście zaś lat po oddaniu do użytku wieży południowej – św. Marcina (Martinsturm) katedry, co oficjalnie uznawane jest za ostateczne zakończenie tej budowy, zachodnim wstrząśnie Reformacja, której Semimillenium – 500-lecie obchodzone jest w br., i nastąpi jego kolejny podział.

 

BUDOWALI TU JUŻ CELTOWIE I RZYMIANIE

 

    I jej wyznawcom od 1529 roku służyć będzie cesarska fundacja. Co prawda Henryk II z Kunegundą osobiście zaszczycili 11 października 1019 roku konsekrację nowej świątyni, ale był to w gruncie rzeczy tylko początek jej wznoszenia oraz burzliwych dziejów. Gdy zaczynała się budowa tej katedry, Bazylea była, od 1000 roku, wolnym miastem.

    Do Świętego Cesarstwa Rzymskiego włączona została dopiero w roku 1032, już po śmierci fundatora. Katedra zbudowana w najwyższym miejscu lewobrzeżnej Bazylei, na prawym brzegu Renu – vis a vis niej na lewym brzegu były wówczas tylko lasy i pola – na płaskim terenie nazwanym później oraz współcześnie Placem Katedralnym – Münsterplatz, nie stanęła na pustym miejscu.

    Budowali na nim już w I w. p.n.e. Celtowie, później zaś swoją warownię Rzymianie. I jest bardzo prawdopodobne, chociaż jednoznacznych dowodów na to nie ma, że już w wiekach VII lub VIII stanęła tu pierwsza katedra.

 

POPRZEDNICZKI ŚWIĄTYNI

 

    Gdyż to wówczas siedziba bazylejskiego biskupa – pierwszym, wzmiankowanym w latach 343-346, był Justynian – przeniesiona została z pobliskiego Augusta Raurica na Wzgórze Katedralne. Na pewno wiadomo natomiast z wykopalisk, że pierwszy kościół na nim, zwany od imienia biskupa Haitona (805-823) Haitońskim, stanął tu na początku IX wieku.

    Sąsiadował on od południa – dosyć dobrze już wiadomo, jakie były jego fundamenty oraz budowa halowa, z pałacem biskupim. W 917 r. został zdemolowany przez najazd Madziarów. Później wzniesiono na tym miejscu katedrę, także nazwaną od imienia biskupa, tym razem Richarda (ok. 940-950).

    Kolejna, trójnawowa wczesno romańska, na fundamentach poprzedniej, budowana za czasów biskupa Adalberta II (ok. 999-1025), nazywana bywa czasami Tumem Adalberta. Ale przeważnie od imienia fundatora, późniejszego świętego, Heinrich Münster – katedrą Henryka. I ją uważa się za podstawę obecnej miejskiej katedry protestanckiej – kalwińskiej.

 

Z CZERWONEGO PIASKOWCA SPRZED 250 MLN LAT

 

    Romańsko – gotyckiej, o murach i wieżach z czerwonego piaskowca, dzięki czemu z oddali wygląda jak ceglana. Z informacji jakie znalazłem na tablicach informacyjnych prowadzonych w niej aktualnie prac rewaloryzacyjnych wynika, że piaskowiec ten pochodził z okresu dolnego triasu, sprzed około 250 mln lat.

    A obecny, na potrzeby renowacyjne oraz wykonywanie kopii figur, płaskorzeźb i detali architektonicznych, sprowadza się z Freiburga w powiecie Beisgan lub z Doliny Menu. Skoro wspomniałem o informacjach znajdujących się na tych tablicach dodam, że przeczytałem na nich, iż już w czasach romańskich istniała katedralna pracownia – nazywana barakiem budowlanym (Bauhütte).

    Wykonywano w niej rzeźby i inne dekoracje nad drzwiami, w wewnętrznych krużgankach oraz wieży św. Jerzego (Georgsturm). Zachował się nawet podwójny rzeźbiarski portret kamieniarzy z tamtych czasów, z około 1200 roku. Pracownia ta przetrwała do lat 1520-tych, tj. okresu Reformacji.

 

BASLER MÜNSTERBAUHÜTTE

 

   W czasach nowożytnych (XVI-XX w.) w razie potrzeb renowacyjnych korzystano z usług lokalnych rzemieślników. Ale w 1986 r. ponownie utworzono taką wyspecjalizowaną pracownię jako fundację: Stiftung Basler Münsterbauhütte, założoną przez kanton Bazylea – Miasto, kościół ewangelicko – reformowany i fundację Christopha Meriana.

    Pracuje w niej m.in. trzech mistrzów kamieniarzy, malarz i konserwatorka zabytków. Zadaniem tej pracowni jest przygotowywanie kompleksowej rewaloryzacji tutejszych zabytków na najwyższym poziomie. Do czego zatrudniani są najlepsi w swoim fachu dekarze i inni specjaliści.

    Wykonywane są też dokładne, w skali 1:1, kamienne kopie rzeźb, płaskorzeźb i zdobniczych detali architektonicznych. Oryginalne romańsko – gotyckie częściowo już przeniesiono do muzeum zastępując je kopiami. Konieczne to będzie także w wielu następnych przypadkach, gdyż upływ czasu i atmosfera powodują ich sukcesywne niszczenie.

 

          POŻARY I TRZĘSIENIE ZIEMI

 

    Wywieszony na rusztowaniach plan świątyni oraz jej renowacji, obejmuje 11 części katedry: portal główny i galerię cesarską, wieże św. Jerzego i św. Marcina, poszczególne fasady, duży i mały krużganki itd. Wrócę jednak jeszcze na chwilę do dziejów tej wspaniałej świątyni. W 1185 r. katedra Henryka spłonęła.

    Na jej ocalałych resztkach stanął kościół trójnawowy z nawą poprzeczną – transeptem. Uszkodził go kolejny pożar w 1258 r. To prawdopodobnie po nim podwyższono do 3 kondygnacji wieżę św. Jerzego. Zaś w południowo – zachodnim narożniku dobudowano symetryczną wieżę św. Marcina.

    Katedra miała wówczas pięć wież. Oprócz tych dwu frontowych, także dwie na przedłużeniu naw bocznych oraz środkową, nad dachową, nad skrzyżowaniem naw. Wszystkie, a także część sklepienia oraz krypt zniszczyło w znacznym stopniu trzęsienie ziemi w 1385 r. Największe w tej części Europy. Ale katedrę szybko odbudowano i już w 1363 r. poświęcono nowy ołtarz główny.

 

ZNISZCZENIA SPOWODOWANE PRZEZ IKONOKLASTÓW

 

    W 1atach 1421-1429 odbudowę i rozbudowę północnej wieży św. Jerzego przeprowadził budowniczy także m.in. najwyższej dotychczas (161 m) wieży kościelnej w Europie, w katedrze w Ulm w Niemczech, Ulrich von Ensingen. Zaś do roku 1500 wieżę św. Marcina wzniósł Hans von Nussdorf. Kończąc w ten sposób ostatecznie budowę tej świątyni.

    Dodam, bo z zewnątrz, z dołu, tego nie widać, że pierwsza w tych wież ma 64,2 m, zaś druga 62,7 m wysokości. Ogromne szkody poczyniły w katedrze nie tylko pożary i trzęsienie ziemi, ale także zniszczenia spowodowane w latach 1528-1529 przez protestantów – ikonoklastów uznających obrazy i rzeźby za bałwochwalstwo.

    O dramatycznych skutkach ataku tłumu niszczycieli na tę i inne świątynie bazylejskie pisał, mieszkający tu przez wiele lat, wielki humanista, Erazm z Rotterdamu. Po przejęciu katedry rzymskokatolickiej przez protestantów, usunięto z wnętrza to, co było niezgodne z nową wiarą.

 

        NAJPIĘKNIEJSZA W SZWAJCARII

 

    Od tamtego czasu przeprowadzono, w wiekach: XVIII, XIX i XX, kilka remontów i renowacji świątyni. Ta ostatnia miała na celu wyeksponowanie późnoromańskich części katedry i cofnięcie niektórych zmian wprowadzonych w połowie wieku poprzedniego. Również obecnie, jak już wspomniałem, trwają prace renowacyjne.

    Przede wszystkim wymiana, tam gdzie jest to konieczne, kolorowego piaskowca oraz renowacja i zastępowanie kopiami wymagających tego rzeźb i detali architektonicznych. Świątynia ta jest jedną z najpiękniejszych i najcenniejszych w całej Szwajcarii. Na zewnętrznych ścianach obu jej wież – pozostałych trzech nie odbudowano po trzęsieniu ziemi w 1385 r., znajdują się m.in. oryginalne, z 1340 i 1372 roku rzeźby patronów.

    A także – nad św. Marcinem – zegary: stary słoneczny i mechaniczny. Obie wieże łączy galeria z wielkim oknem poddasza. Piękny jest portal główny od strony zachodniej i jego najbliższe otoczenie z rzeźbami – postaciami Henryka II i Kunegundy oraz szatanem kuszącym głupią pannę.

 

PORTAL GALLUSA I ARCHITEKTONICZNE DETALE

 

    Bo są również rzeźby panien mądrych. Wykonano je w roku 1280, a na obecne miejsce przeniesiono po wspomnianym trzęsieniu ziemi. Najpiękniejszy i najcenniejszy nie tylko w tej katedrze, ale w całym kraju Helwetów, jest jej północny portal nazywany portalem Gallusa.

    A także cała elewacja z wczesnego okresu romańskiego, zachowana niemal w całości w oryginalnym stanie. W łuku portalu siedzi na tronie Chrystus, łagodny i przyjazny ludziom sędzia. Nad portalem znajduje się wielka rozeta – okno przedstawiające ogromne Koło Fortuny.

    To tylko przykłady cennych i pięknych detali architektonicznych tej świątyni. Do innych należą m.in. groteskowe chimery i słonie ozdób chóru. Część chóru położona jest na tarasie zwanym Palatium, z którego roztacza się piękny widok na Ren, mosty przez rzekę,

    Małą Bazyleję oraz prawobrzeżne części miasta. Stoi tu również odlany w brązie model katedry z jej krużgankami po południowej stronie. Trzynawowe wnętrze katedry jest rozległe. Ma 65 m długości i 32 szerokości. Zaś kaplice w bocznych nawach robią wrażenie, że to dodatkowe nawy.

 

AMBONA, CHRZCIELNICA, KRUŻGANKI

 

    Warte uwagi są wiązania sklepień. Ciekawy jest również kamienny ołtarz główny. Podobnie piękna gotycka ambona wykuta w 1467 roku w piaskowcu przez mistrza Hansa von Nussdorfa. A także kamienna chrzcielnica z 1565 r. oraz tron biskupi z 1380 r.

    Wewnątrz świątyni znajduje się także epitafium Erazma z Rotterdamu, który pochowany został w tej katedrze. Zaś pod nawą główną krypta z grobami biskupów z X – XII wieków. Neogotyckie natomiast, z XIX w. są witraże. Ciekawej konstrukcji i podobno o pięknym brzemieniu są organy.

    Niestety pierwsze, najstarsze w Szwajcarii, z początku XIII w. nie zachowały się. Od strony południowej, czyli boku katedry, przylega do niej podwójny wirydarz otoczony pięknymi, gotyckimi krużgankami. Wielkim, z lat 1429-1462 i Małym z 1467-1488.

    W czasach, gdy była to katedra katolicka, pokryta drewnianym stropem hala między krużgankami służyła biskupowi jako miejsce spotkań z mieszczanami, a także sala sądowa. Zachował się w niej tron biskupi. W czasach protestanckich w krużgankach tych chowano ludzi zasłużonych i bogatych mieszczan.

 

NA PLACU KATERDALNYM

 

    Ich ściany zdobią więc, niekiedy piękne, płyty nagrobne. Do krużganka przylega kaplica św. Mikołaja z lat 1270-1400 ze stallami z tamtego okresu oraz dachem z XV w. Dodam, że dachy katedry pokryte są dachówką z barwnym szkliwiem. Przed i od północnej strony katedry znajduje się Münsterplatz – plac Katedralny.

    Vis a vis jej frontonu stoi najstarszy zachowany budynek miasta, Gimnazjum przy placu Katedralnym (Gymnasium Am Münsterplatz).

    Obok niego zaś szereg zabytkowych domów mieszczańskich, w przeszłości należących do katedralnych kanoników, z pięknymi barokowymi fasadami. A także domów rzemieślników z okresu późnego średniowiecza.

    W jednym z tych domów mieści się Muzeum Kultur (Museum der Kulturen Basel). Ale bazylejska katedra jest najcenniejszym, chociaż nie jedynym, starym zabytkiem miasta, bardzo popularnym wśród turystów. Być tutaj i nie zwiedzić jej, to tak jak w Krakowie nie zobaczyć Kościoła Mariackiego i ołtarza Wita Stwosza w nim.

 

Zdjęcia autora

 

    Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym do Szwajcarii zorganizowanym przez Switzerland Tourism, organizacje turystyczne Bazylei i Lucerny oraz linie lotnicze Wizz Air.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com