BIAŁORUŚ: WOROCEWICZE – GALERIA NAPOLEONA ORDY

Białorusini uważają go za swojego rodaka. My za przede wszystkim polskiego rysownika, muzyka i kompozytora. W rzeczywistości nie ma w tym sprzeczności. Należy on bowiem do dziedzictwa kulturalnego obu naszych narodów. Napoleon, a ściślej Napoleon – to imię otrzymał po Bonapartym – Mateusz, Tadeusz Orda herbu Orda urodził się bowiem 11 lutego 1807 roku w Worocewiczach koło Janowa Poleskiego, obecnie jest to rejonowe miasto Iwanowo. Zmarł 26 kwietnia 1883 roku w Warszawie, ale pochowano go poleskim Janowie. W rodzinnym dworze z XVIII w. spędził zarówno dzieciństwo, jak kilka lat po ogłoszonej przez cara Aleksandra II w 1856 r. amnestii dla polskich powstańców listopadowych. Całe życie bowiem był polskim patriotą.

 

Uczył się, i ukończył tam szkołę, w Świsłoczy koło Grodna. Od 1823 roku studiował matematykę na Uniwersytecie Wileńskim, ale jej nie ukończył, gdyż został na ponad rok aresztowany za działalność w nielegalnej organizacji studenckiej. Walcząc w powstaniu listopadowym odznaczony został, za bohaterstwo wykazane w bitwie pod Kockiem, złotym krzyżem Virtuti Militari i awansowany do stopnia kapitana. Po upadku powstania wyemigrował, i w 1833 roku osiadł w Paryżu, gdzie zaprzyjaźnił się z Fryderykiem Chopinem.

 

PODRÓŻNIK, RYSOWNIK, KOMPOZYTOR

 

Pobierał u niego oraz Franciszka Liszta naukę gry na fortepianie i kompozycji. Komponował polonezy, mazurki, walce i nokturny. Równocześnie uczył się rysunku u francuskiego pejzażysty Pierre’a Girarda. Podczas licznych podróży po Francji, Anglii i Szkocji, Belgii, Holandii, Niemczech, Hiszpanii, Portugalii, a także północnej Afryce, malował i rysował pejzaże tamtejszych miast oraz obiektów architektonicznych.

 

Aktywnie uczestniczył w życiu Wielkiej Emigracji. Po carskiej amnestii wrócił do rodzinnych Worocewicz na 6 lat. Później pracował jako guwerner w domu gen. Adama Rzewuskiego w Wierzchowni na Ukrainie. Od 1860 r., gdy utrwalił na papierze rodzinny zespół dworsko – parkowy, jego pasją stało się rysowanie polskich Kresów, a później również innych stron rozdartego przez zaborców kraju. Na Wołyniu, Podolu i w innych regionach Ukrainy.

 

Na Białorusi, Litwie, Żmudzi i w Inflantach. W Galicji, Poznańskim, dawnych Prusach Królewskich oraz w Królestwie Polskim. Jeszcze jako ponad siedemdziesięciolatek podróżował w prymitywnych warunkach, nierzadko z braku środków pieszo. I utrwalał dla potomnych ginący świat, stanowiący ważną część naszego dziedzictwa kulturowego. Wiele zniszczonych później zabytków i miejsc znamy dziś już tylko z jego rysunków.

 

UTRWALONE NIEISTNIEJĄCE JUŻ ZABYTKI

 

A narysował ich, lub namalował akwarelami, ponad tysiąc. Za jego życia 260 wydanych zostało w postaci litografii w „Albumie widoków historycznych Polski poświęconym Rodakom”. Wiele ich prezentowanych jest obecnie w Galerii Napoleona Ordy w Worocewiczach. Dom rodzinny artysty nie zachował się. Jego widok znany jest tylko z akwareli z 1860 roku.

 

Ale w ramach sfinansowanego przez Unię Europejską programu „Transgraniczne centra dialogu i kultury w Łosicach i Worocewiczach” zbudowano dworek oraz otwarto w nim w br. muzeum. Prezentująca jego rysunki galeria działała tu od jesieni 2006. Powstała dla upamiętnienia 200–rocznicy urodzin Ordy.

 

Wówczas też zorganizowano pierwszy republikański plener malarski „Drogami Napoleona Ordy” poświęcony tej rocznicy. Najciekawsze prace – pokłosie tego i następnych plenerów, stanową obecnie wyodrębnioną część muzealnej ekspozycji. Przede wszystkim poświęcona jest ona oczywiście artyście.

 

W salach dworku wystawione są meble i sprzęty z epoki, różnorodne dokumenty, rysunki, a przede wszystkim obszerny zbiór wspomnianych już litografii z rysunkami Napoleona Ordy, przedstawiające bardzo często nie istniejące już zabytki dawnych polskich Kresów. Jest również – to nawiązanie do drugiego, muzycznego nurtu twórczości artysty – fortepian.

 

GALERIA – MUZEUM

 

A także symbolizujący jego podróże ogromny, ciężki, okuty kufer. Jak również wiele innych elementów, np. samowar, stara skrzynia do przechowywania odzieży i bielizny oraz inne sprzęty, typowego wyposażenia ówczesnych dworów. Grób Napoleona Ordy na dawnym janowskim cmentarzu nie zachował się, gdyż nekropolia została zniszczona w latach 80-tych XX wieku w związku z budową szkoły.

 

Miejsce jego pochówku upamiętnia tylko stare drzewo morwowe. Część płyty nagrobnej artysty znajduje się obecnie w Muzeum Białoruskiego Polesia w Pińsku. Natomiast w Janowie (Iwanowie) w 1997 roku stanął na rynku pomnik przedstawiający Napoleona Ordę siedzącego ze szkicownikiem na pniu drzewa.

 

Oddane do użytku w br. muzeum, po którym oprowadzała nas jego dyrektorka, stanowi dopiero pierwszy etap urządzania tego miejsca. Z informacji jakie wyczytałem w otrzymanym folderze wynika, że w pobliżu muzeum na zostać zbudowany hotel na 40 miejsc, restauracja oraz pracownie rzeźby w drewnie.

 

Jest to bowiem ulubione zajęcie wielu białoruskich twórców zarówno ludowych jak i profesjonalnych. Podobnie jak przed kilkoma innymi muzeami, jakie ostatnio zwiedzałem na Białorusi, i tutaj stoją kilkumetrowej wysokości rzeźby w drewnie.

 

Zdjęcia autora