TURCJA: REJS PO BOSFORZE

 

 

Jest to jedna z najważniejszych cieśnin w tej części świata. Sławny Bosfor ma około 30 km długości oraz szerokość od 0,7 do 3,7 km. Łączy Morze Czarne z Morzem Marmara i dalej, przez Morze Egejskie, ze Śródziemnym. To wodna arteria, po której pływają tysiące statków, także największych kontenerowców oraz wycieczkowców. Na obu brzegach w najszerszym miejscu cieśniny, na jej styku z Marmara Denizi, jak Turcy nazywają to morze, oraz nad odchodzącą niej na północny – zachód długą (ponad 12 km) i dosyć wąską (tylko do 800 m) zatoką Złoty Róg, po turecku Haliç, która jest zatopioną doliną dawnej rzeki wpadającej do Bosforu, leży najludniejsze miasto Europy, ponad 14-milionowy Stambuł.

 

 

PRZYSTANIE W EMINÖNŰ

 

Wcześniej Bizancjum i Konstantynopol, nazywane też w staropolszczyźnie Carogrodem. Jedną z największych atrakcji turystycznych w nim, zwłaszcza przy słonecznej pogodzie oraz dobrej widoczności, są rejsy wycieczkowe po cieśninie. Główną bazą statków wycieczkowych jest przystań w dzielnicy Eminönű, na styku zatoki Złoty Róg i Cieśniny Bosforskiej, u stóp Cypla Pałacowego dawnej stolicy Bizancjum oraz imperium otomańskiego.

 

Z kilku możliwości wybieram dwugodzinne oglądanie miasta i jego dzielnic oraz zabytków od strony wody z dwupokładowego statku wycieczkowego. Kosztuje to 12 tureckich lirów, czyli nieco ponad 16 złotych. Przystań, a właściwie cały ich szereg, gdyż obok są promowe zapewniające regularne połączenia europejskich dzielnic z azjatyckimi: Űskűdar, Kadiköy, Harem i innymi, jak również z Wyspami Książęcymi na Morzu Marmara, jest ruchliwa i gwarna.

 

W pobliżu znajduje się bowiem dworzec kolejowy Sirkeci, niegdyś krańcowy sławnego Orient Expressu. A także popularne bazary – najbliższy to Egipski, zwany też Targiem Korzennym i meczety. Z górnego pokładu statku roztaczają się wspaniałe widoki na południe – wzgórze, na którym stoją najważniejsze zabytki miasta oraz gęstwinę pogmatwanych ulic, uliczek i zaułków.

 

OGROMNE PŁYWAJĄCE HOTELE

 

Lepiej je widać, gdy odpływamy trochę od brzegu. Wówczas poza górującym nad starą częścią miasta meczetem Sűleymaniye – najwspanialszym dziełem (1550-1557) architekta Mimara Sinana oraz stojącym bliżej brzegu Yeni Cami – Nowym Meczetem (1597-1663), widać również górną część marmurowej Wieży Bajazyta zbudowanej w 1828 roku w centrum Starego Miasta jako obserwacyjną dla straży pożarnej.

 

A także wierzchołki minaretów Hagia Sophia i Błękitnego Meczetu. Zabytki te, jak również sułtański pałac Topkapi, lepiej widoczne są dopiero od strony Bosforu. Natomiast na północ od przystani, na przeciwległym brzegu Złotego Rogu, roztacza się panorama Galaty z charakterystyczną 60 – metrową wieżą pokrytą stożkowym dachem. Zbudowana została ona w VI wieku, a z jej tarasu roztacza się widok na miasto oraz Wyspy Książęce.

 

Przepływamy pod Mostem Galackim, widoki zmieniają się co chwila. Początkowo płyniemy wzdłuż południowo – wschodnich brzegów tej, drugiej europejskiej części miasta. Mijamy port pasażerski w którym aktualnie cumują dwa ogromne wycieczkowce. Wyższy, Reflection z Valetty na Malcie ma 10 pokładów, niższy niewiele mniej.

 

ZABYTKI NA OBU BRZEGACH CIEŚNINY

 

Między stoi, wyglądający w ich towarzystwie jak dziecinna zabawka, 4-masztowy żaglowiec oceaniczny i inne, mniejsze statki. Dalej będzie ich więcej i różnorodnych. Zarówno cumujących, jak i płynących. Na brzegu, w miarę jak przesuwamy się obok niego, uwagę zwraca meczet Nusssretiye w Karaköy i kilka innych oraz letni pałac sułtański, zbudowany w 1856 roku Dolmabahçe.

 

O ważniejszych mijanych obiektach wycieczkowicze informowani są przez głośniki w języku tureckim i angielskim. Później statek skręca ku azjatyckiemu brzegowi na wysokości najważniejszej na nim dzielnicy Űskűdar. Coraz bliższa jest jej panorama z niezliczonymi domami na zboczach wzgórza oraz wyróżniające się w niej zabytki.

 

Zwłaszcza niewielki meczet Şemsi Paşa (1580) stojący niemal nad samą cieśniną oraz duży, górujący nad przystanią Mihrimah Sultan Cami (1547-1548) z potężną kopuła oraz dwoma minaretami. Oba te meczety zaprojektował i zbudował Mimar Sinan.

 

Statek przybija na chwilę do przystani, bierze kolejnych pasażerów i wraca pod europejski brzeg. Oglądamy wspaniale oświetlone przez promienie słoneczne liczne na nim zabytki. M.in. Stambulskie Muzeum Sztuki w dawnym pałacu.

 

LUKSUSOWE DZIELNICE

 

Po chwili również przechodzący kapitalny remont – widać zerwane stropy i rusztowania – główny budynek Uniwersytetu Galatasaray, niewielkie, jednopiętrowe słynne Liceum Kabatasekek oraz Pałac Çirağan zamieniony w luksusowy hotel sieci Kempinsky. Ale oprócz nich niezliczone rezydencje, zabytkowe i nowoczesne domy oraz wille. To jest przecież jedna z najbardziej luksusowych i „prestiżowych” części Stambułu.

 

Z licznymi portami jachtowymi, przystaniami oraz nadbrzeżnymi deptakami i restauracjami. A także stojącymi nierzadko tuż przy brzegu niewielkimi meczetami dla lokalnych społeczności. Zamożność, wręcz bogactwo tutejszych mieszkańców, aż „bije po oczach”. Przepływamy pod Mostem Bosforskim, pierwszym, zbudowanym nad cieśniną w 1973 roku.

 

Wznosi się on wysoko nad nią, nawet największe i najwyższe statki mają pod nim dużo miejsca. Płyniemy dalej wzdłuż brzegu w kierunku Morza Czarnego, a bliżej drugiego mostu – Mehmeda Zdobywcy, oddanego do użytku w 1988 roku. Obserwując po drodze kolejne luksusowe domy mieszkalne oraz m.in. meczet Mecidye w Ortaköy.

 

ZĘBY BOSFORU

 

W pewnym momencie na horyzoncie pojawiają się potężne umocnienia. Podpływamy bliżej, to słynna Rumeli Hisari – Twierdza Europa. Z kilkoma wieżami i budzącymi nadal respekt, schodzącymi aż do brzegu cieśniny murami i umocnieniami. Wraz z Twierdzą Azja – Anatolu Hisari na przeciwległym, wschodnim brzegu, stanowiły one prawdziwe „zęby Bosforu”.

 

Tę azjatycką zbudował w najwęższym miejscu cieśniny w XIV w. sułtan Bajazyt I Błyskawica (1360-1403). Potężniejszą na brzegu europejskim, Mehmed I Zdobywca (1432-1481) szykując się do ataku na Konstantynopol, w roku 1452. Odciął w ten sposób miasto od Morza Czarnego.

 

W obu twierdzach stacjonowały oddziały janczarów z działami wycelowanymi w cieśninę i blokowały przepływanie przez nią obcych okrętów i statków. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków w 1453 roku obie straciły znaczenie obronne. Rumeli Hisari zamieniono na więzienie w którym trzymano jeńców wojennych.

 

Po minięciu tej twierdzy, tuż przed mostem Mehmeda Zdobywcy nasz statek skręca na wschód. Pora zobaczyć z bliska azjatycki brzeg i jego zabytki. Jest on chyba jeszcze bardziej górzysty. Ale Twierdza Azja – Anadolu Hisari stanowi tylko cień swojej europejskiej siostry.

 

KIZ KULESI „ZAGRAŁA” W FILMIE O BONDZIE

 

Mniejsza, w wielu miejscach zrujnowana, oddzielona od brzegu rezydencjami i domami mieszkalnymi. To również popularne miejsce zamieszkania, ale już w porównaniu z brzegiem europejskim drugorzędne. Widać też różnicę w zamożności ich mieszkańców. Ale i na tym brzegu stoją cenne zabytki.

 

Przede wszystkim jednopiętrowy, z licznymi kamiennymi dekoracjami pałac Kűçkűksu zbudowany w 1856 roku, rozległy kompleks Kuleli – Wyższej Szkoły Morskiej (marynarki wojennej) oraz pałac Berlebey, letnią rezydencję sułtana Abdűlaziza, również z XIX wieku, odgrodzoną od cieśniny kamiennym mirem. No i kolejne meczety oraz zbudowane na wybrzeżu i zboczach wzgórz domy mieszkalne.

 

Przepływamy ponownie pod Mostem Bosforskiem, znowu zawijamy do przystani w Űskűdar aby wysadzić pasażerów, który w niej kończą rejs. Do Eminönű wracamy inną trasą, obok słynnej Kiz Kulesi – Wieży Leandra zbudowanej w XVIII w. na niewielkiej wysepce w pobliżu azjatyckiego brzegu.

 

W przeszłości stała na niej, wzniesiona w XII wieku przez Manuela I Komnena, twierdza bizantyjska. Była ona kolejno: miejscem kwarantanny podczas epidemii cholery, latarnią morską, komorą celną oraz morską rogatką.

 

PANORAMY EUROPEJSKICH BRZEGÓW

 

Obecnie mieści się w niej kawiarnia oraz restauracja. Jest też popularnym obiektem turystycznym, do którego dopływa się łodziami. Amatorzy filmów o Jamesie Bondzie wiedzą, że to tu odgrywane były ostatnie sceny jednego z filmów. Dzielny Agent 007 wraz ze swoją piękną towarzyszką udaremnili terrorystom dokonanie na niej eksplozji bomby jądrowej, która miała zmienić losy świata.

 

Nasz statek kieruje się ku europejskiemu brzegowi. Coraz lepiej widać, zwłaszcza gdy ma się lornetkę lub silny teleobiektyw, Cypel Pałacowy A także stojące na nim: pałac Topkapi, Sultanahmet Cami – Błękitny Meczet oraz dawną chrześcijańską świątynię, później meczet, a od lat 30-tych XX wieku muzeum Hagia Sophia.

 

Z pokładu doskonale widać też panoramę Galaty, a w miarę zbliżania się do celu podróży Most Galacki i sąsiadujące z nim, lub doskonale widoczne meczety w innym, niż dwie godziny wcześniej oświetleniu słonecznym. Przybijamy do przystani, koniec fantastycznej podróży po której na długo pozostaną jak najlepsze wspomnienia i blisko półtorej setki zrobionych zdjęć.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com