ARMENIA: MONASTYR HACHPAT – PERŁA ŚREDNIOWIECZA

Jedziemy na północ. Drogi mają niezłą, asfaltową nawierzchnię, przeważnie nową, chociaż są kręte, zakosami wspinają się na przełęcze, aby z nich opadać w dół. Widoki są piękne. Góry pokryte zieloną roślinnością aż do szczytów, z niezliczonymi urwiskami, wąwozami i zapadlinami.

To tam, w okolicach przemysłowego (miedź) miasta Aławerdy w graniczącym od północy z Gruzją regionie Lori stoją dwa zabytkowe klasztory: Hachpat i Sanahin znajdujące się na Liście dziedzictwa UNESCO. Celem tego wyjazdu jest przede wszystkim pierwszy z nich.

 

PŁASKOWYŻ NAD KANIONEM DEBEDU

 

     W obu byłem już przed trzema laty i opisałem je, co można nadalprzeczytać na naszych łamach. Ale do Hachpat – jego nazwa znaczy Piękny Klasztor – jednego z najcenniejszych w Armenii, także ze względu na ogromną rolę jaka odegrał w jej historii, kulturze i rozwoju religii, z przyjemnością jadę ponownie.

      Bogatszy o dodatkowa wiedzę. Ale dopiero po przybyciu na miejsce doliczyłem się na umieszczonym w pobliżu wejścia planie zabytków tego niewielkiego regionu Armenii, którego przed trzema laty nie było, aż blisko 40 także innych świątyń i klasztorów.

      Hachpat zbudowany został na niewielkim płaskowyżu otoczonym urwiskami, na wysokości 1212 m n.p.m., nad wsią o takiej samej nazwie, nad kanionem rzeki Debed i u podnóża góry Surplicz. Klasztorny zespół zwraca uwagę swoją urodą starej, klasycznej architektury armeńskiej od momentu, gdy pojawia się w zasięgu wzroku.

     Później dochodzi to tego jego asymetria, najlepiej widoczna na umieszczonym koło niego planie, piękno poszczególnych budynków oraz ich detali. Jest to jedno z miejsc związanych z początkami chrześcijaństwa w Armenii.

 

POCZĄTKI PIĘKNEGO KLASZTORU

 

     A przypomnę, że był to pierwszy w dziejach kraj, w którym religią państwową stało się ono już w roku 301 ! Pierwszy kościół, którego ruiny zachowały się tu do naszych czasów, poza średniowiecznymi murami obronnymi monastyru, wzniesiono już w IV wieku.

     Prawdopodobnie, chociaż nie zostało to jeszcze naukowo potwierdzone, na miejscu wcześniejszej świątyni pogańskiej. Początki monastyru sięgają okresu panowania króla Abasa I (929-952). Chociaż szczególną w tym rolę odegrała królowa Chosrawanusz, żona króla Aszota III Miłościwego (panował w latach 952-977) z roku Bagratydów.

      To ona w źródłach ormiańskich uważana jest za założycielkę Pięknego Klasztoru w roku 976. Wiadomo jednak, że najpierw, w latach 972-991 wzniesiono tu dużą świątynię p.w. Świętego Krzyża (Surp Nszan). Z bloków wulkanicznego tufu, tradycyjnie na planie krzyża zwieńczonego spadzistą kopułą usadowioną na okrągłym bębnie.

     I wysokim wnętrzem, z podtrzymującymi kopułę i strop podporami. To z tamtego okresu pochodzi kamienny relief na wschodniej elewacji przedstawiający postacie książąt Lori Gurgena I i Symbata, synów fundatorki kościoła, królowej Chosrowanusz, trzymających makietę świątyni.

 

DUCHOWE CENTRUM ARMENII

 

     Klasztor ten w wiekach X-XIII stał się jednym z centrów duchowych Armenii, a nie tylko królestwa Lori. Bogatym, gdyż posiadał znaczne majątki ziemskie. Padał jednak, od końca XI w., ofiarą najazdów i grabieży Turków seldżuckich. Co w 1118 r. doprowadziło do upadku tego królestwa.

     Ale nie monastyru, gdyż region Lori został wyzwolony przez króla Dawida Budowniczego i przyłączony do Gruzji. Już jednak w II połowie XII w. Hachpat należał do ormiańskich rodzin książęcych Arcruni, a następnie Zakarian. To pod ich rządami klasztor został rozbudowany na trzykrotnie większej powierzchni.

     Wcześniej jednak, bo w 1005 roku zbudowana została tu kolejna świątynia p.w. św. Grzegorza Oświeciciela (Surb Gregor Lusaworicz), a w 1025 r. kolejna, niewielka p.w. Matki Bożej (Surb Astwacacin). Na początku XIII w. ściany wewnętrzne, zwłaszcza apsydę, głównej świątyni klasztornej, św. Krzyża, pokryto freskami.

     W 1185 r. do jego głównego wejścia królewska córka dobudowała z zachodniej strony gawit (przedsionek, narteks) w którym znalazły się groby członków rodzin królewskich i książęcych, po płytach nagrobnych których wchodzi się do świątyni.

 

INSKRYPCJA KSIĘŻNICZKI MIRIAM

 

     Gawity były często budowanymi obiektami w średniowiecznej Armenii. Przeznaczano je na modlitwy parafian, dla których zabrakło miejsca w głównej świątyni. O budowie tego gawitu informuje w języku ormiańskim inskrypcja na jego północnej elewacji:

      „W roku 634 (1185 wg. kalendarza gregoriańskiego) ja, Miriam, córka króla Kiurike, zbudowałam z wielką nadzieją ten dom modlitwy nad naszymi grobami – mojej ciotki ze strony ojca Rusudan, mojej matki Tamary i moim, za czasów arcybiskupa Ter-Barseglia, który zakończył budowę. Ty, który wchodzisz przez te drzwi i padasz przed Krzyżem modląc się, wspomnij nas i naszych królewskich przodków, którzy odpoczywają tu w spokoju przed drzwiami katedry w imię Jezusa Chrystusa”.

 

INNE ZABYTKOWE BUDOWLE

 

     Dodam, że po północnej stronie tego gawitu, między nim i klasztornym murem obronnym, znajduje się niewielka nekropolia rodowa Ukananiów z VIII w. Na wschód od świątynnego kompleksu wzniesiono w 1245 r. na wzgórku piękną, luźno stojącą wieżę dzwonniczą z ażurową siedmioboczną wieżyczką.

      Zaś w roku 1257 zbudowano od strony północnej drugi, największy w Armenii średniowieczny gawit (narteks) Hamazaspa o powierzchni 21 x 18 m. Z 4 kolumnami, większy od świątyni, ze sklepieniem wspartym na potężnych kolumnach. Nazwany tak od imienia przeora, który go zbudował.

     Do jego wschodniej ściany dobudowano też niewielką kaplicę. Z innych budowli w zespole klasztornym trudno nie wspomnieć o refektarzu z połowy XIII w. wzniesionym przy murze północnym, obecnie jednej z najcenniejszych zachowanych średniowiecznych budowli świeckich w Armenii.

     A także starszej od niego, z XI w., ale przebudowanej w latach 1258 –1262, bibliotece. Ponadto o znajdujących się już poza murami obronnymi: źródle wody, pustelni Kusanac (Matki Bożej) i kapliczce z XIII w. Monastyr Hachpat w okresie jego świetności był jednym z najważniejszych w kraju ośrodków nie tylko religijnych, ale także kulturalnych i naukowych.

 

 

 

SKRYPTORIUM, SZKOŁA, MINIATURZYŚCI

 

     W wiekach XI – XV działało w nim słynne skryptorium w którym przepisywano i tłumaczono z języków obcych księgi naukowe. Założył je pierwszy przeor, a zarazem znakomity skryba, Symeon. W szkole klasztornej gramatyki, retoryki, filozofii, religii, muzyki itp. uczyli znakomici, zasłużeni dla Armenii nauczyciele.

     M.in. Grzegorz Magistros (Gregor Magistros Pahlawuni, 985-1085). W XVIII w. przez kilka lat mieszkał w klasztorze i tworzył znakomity poeta, pieśniarz i dyplomata w służbie króla Gruzji Herakliusza II, Sajat-Nowa (1712-1795).

     Pisał on po ormiańsku, gruzińsku i azersku. Rękopisy i księgi nie tylko tu przepisywano, lecz również restaurowano.

     M.in. Psalmy św. Cyryla I Jerozolimskiego. Szeroko znana była także tutejsza szkoła miniaturzystów. To tu w 1211 roku powstało jedno z najcenniejszych dzieł tego gatunku, „Ewangeliarz Hachpacki”. Tutejsza klasztorna średniowieczna biblioteka posiadała najbogatsze zbiory ksiąg i rękopisów ormiańskich.

     W sytuacjach zagrożenia ze strony najeźdźców przenoszono je do okolicznych jaskiń i pieczar. Niestety do naszych czasów przetrwała tylko niewielka część z nich. M in. w 1931 r. do słynnej skarbnicy starych ksiąg Matanadaranu w Erywaniu przekazano 12 manuskryptów.

 

WSPÓŁCZESNE ODRODZENIE KLASZTORU

 

     Na początku XX w. monastyr Hachpat opustoszał. Komuniści pozbawili go, oczywiście, większości majątku, w tym ziemi.     Otwarty został ponownie za czasów katolikosa Wazgena I (1908-1994) pod koniec jego życia i obecnie jest czynny. Zwiedzających go zachwyca zarówno jako całość, jak i urodą poszczególnych budynków oraz ich detali.

     Niestety, wydaje się trochę… zapuszczony. Pod tym względem nie widzę po trzech latach od poprzedniego tu pobytu, żadnych zmian na lepsze. I chodzi już nie tylko o poczerniale ze starości oraz od deszczów i wiatrów kamienne ściany.

     Ale np. na kopułach, także kościoła św. Krzyża, rosną krzewy, trawa i chwasty niszczące dachówkę, których uprzednio nie było. Ze starych fresków zachowały się, głównie w marnym stanie, tylko fragmenty. Wnętrza, słabo oświetlane światłem naturalnym, są ciemne i robią dosyć ponure wrażenie.

     Mimo iż są w nich wspaniałe detale, zwłaszcza wspomniane kolumny podtrzymujące w głównym kościele bęben z kopułą oraz strop w największym gawicie.

 

     NIEZWYKŁY CHACZKAR Z UKRZYŻOWANYM

 

     W ołtarzu głównym w apsydzie świątyni św. Krzyża jest tylko jedna ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem, kamienny krzyż i lichtarze. Oraz tradycyjna w kościołach ormiańskich zasłona. Obok ołtarza stoi lub wisi na ścianach kilka kościelnych chorągwi. Freski nad i za ołtarzem są ledwo widoczne ze starości i zniszczeń.

     Uwagę zwracają chaczkary, chociaż w tym klasztorze są one stosunkowo nieliczne i znacznie mniej ciekawe. Z jednym wyjątkiem. Niezwykle rzadkim, z wykutym na wielkiej stojącej, kamiennej płycie krzyżem z Ukrzyżowanym oraz kilkoma innymi postaciami i bogatymi ornamentami.

     Jest to wspaniale dzieło sztuki z roku 1273. Obejrzałem w Armenii w dziesiątkach świątyń, klasztorów, a także słynnym Noratusie, chyba już wiele setek tych tradycyjnych kamieni. Ale tylko tutaj pierwszy i na razie jedyny z wykutym nie tylko krzyżem, ale na nim również ukrzyżowanym Jezusem.

     Przy czym wielkim i wspaniale zachowanym. Warto tu przyjechać już tylko po to, aby zobaczyć ten chaczkar. Oczywiście przesadzam, bo cały klasztorny kompleks, chociaż aż prosi się o solidną rewaloryzację, jest – zgodnie z jego nazwą – jednym z najpiękniejszych w średniowiecznej sakralnej architekturze Armenii.

 

Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym zorganizowanym dla członków Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” i jego przyjaciół przez Biuro Turystyczne „Bezkresy” z Warszawy i „Seven Days Company” z Erywania.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com