ARMENIA: ERYWAŃSKA KASKADA

Niemal idealnie na osi północ – południe, jaką w stolicy Armenii wytyczają aleje: Północna i, z przerwą na centralny plac Republiki oraz jego okolice, Tigran Mets, a stoi również gmach opery i położny jest plac Francuski, znajduje się niezwykły obiekt. Kaskada, czyli Centrum Sztuki Gerarda L. Cafesjiana. W dolnej części rozpoczyna się ono przy ul. Moskiewskiej, frontem do której stoi wielki, kamienny pomnik opartego o stół z planem miasta Aleksandra Tamaniana (1878-1936). Architekta, któremu Erywań, a przynajmniej jego centrum, w znacznym zawdzięcza swój obecny układ. Bo to według jego planów przekształcono go w latach 20-30 XX w. z prowincjonalnego miasta imperium rosyjskich carów w metropolię – stolicę Armeńskiej SRR.

 

    Co prawda tylko 200-tysięczną, a obecnie ponad milionową, takie jednak wówczas były potrzeby i realia. Jego dzieło kontynuowali już inni architekci, głównie po II wojnie światowej, ale to już inny temat. Tamanian stoi tyłem do długiego i szerokiego skweru, na którym znajduje się galeria rzeźb i instalacji pod otwartym niebem. Stanowi ona część Centrum Sztuki Cafesjiana. Druga mieści się w niezwykłym kompleksie kamiennych schodów z platformami oraz pomieszczeniami w jego wnętrzach.

 

FUNDACJA GERARDA CAFESJIANA

 

     Zbudowanym na zboczu góry, opadającym tarasami ku wspomnianemu skwerowi. Dzięki czemu całość nazwano Kaskadą („Cascade”). Jej budowę, według projektu architektów: Torosiana, Mchitaruiana i Gurzadiana, rozpoczęto w roku 1971. A pierwszą fazę zakończono zaś, a raczej przerwano, w 1980 r.

    Miejscem tym oraz obiektem zainteresował się Gerard L. Cafesjian (1925-2013) urodzony w Nowym Jorku Ormianin, biznesmen i filantrop. Założyciel fundacji: Rodziny Cafesjian (CFF) i Muzeum Cafesjian (CMF), a także, przy poparciu rządu niepodległej już Armenii, Centrum Sztuki Cafesjian w Erywaniu.

    Warto dodać, że w pomoc ojczyźnie przodków zaangażował się on w roku 1999, a poprzez swoje fundacje wydał na realizację różnych projektów ormiańskich co najmniej 130 milionów $. Gruntowną przebudowę Kaskady i dostosowane jej do nowych potrzeb zaprojektował nowojorski architekt David Hotson.

    Zrealizowano ją, kosztem ponad 35 mln $, w latach 2002-2009, tworząc jedno ze znaczących muzeów i centrów sztuki współczesnej nie tylko w tej części świata. Kaskada składa się z pary szerokich, po 572 z każdej strony, kamiennych schodów wspinających na górskie zbocze ponad 300 metrów w górę.

 

NIEZWYKŁA KONSTRUKCJA

 

    Na pięć kolejnych poziomów, z platformami między schodami, na których znajdują się fontanny i eksponowane są rzeźby. M.in. na jednym obejrzeć można ogromną kamienną głowę mężczyzny wychylającą się z sadzawki fontanny. Na innym trzy wielkie, współczesne ormiańskie chaczkary – kamienne płyty z wykutymi na nich krzyżami oraz ornamentami.

    Czy – najwyżej – duże figury ćwiczących gimnastyków, wykonane z nierdzewnej stali. Ze schodów oraz kolejnych platform oraz szczytu kompleksu roztaczają się, w miarę wchodzenia, coraz szersze panoramy miasta.

    Co prawda niezbyt atrakcyjne, gdyż zwykle w takich widokach miast dominanty stanowią wieże świątyń, zamki, czy wieżowce.

    W Erywaniu natomiast te stare świątynie, których komuniści nie zniszczyli, jak np. najstarszy kościół przy ul. Abowiana, aby na jego miejscu zbudować kino „Moskwa”, czy rozebrali katedrę, zachowując pod wpływem protestów naukowców i społeczeństwa tylko odkrytą podczas prac rozbiórkowych kaplicę z VI w., zostały obudowane wyższymi od ich wież domami mieszkalnymi. Ale warto jednak spojrzeć z tej perspektywy na miasto.

 

Z WIDOKIEM NA BIBLIJNĄ GÓRĘ ARARAT

 

    A przy dobrej pogodzie, zwłaszcza rano, gdy szczytu nie zakrywają chmury, na, jak gdyby „wiszący” nad armeńską stolicą, masyw biblijnej góry Ararat. Znajdującej się w już w zagarniętej w 1919 r. przez Turcję armeńskiej części Anatolii, kilkadziesiąt kilometrów dalej na południe. Na platformy oddzielające poszczególne segmenty schodów Kaskady są wejścia także z wewnątrz budowli.

    Bo w jej lewej, od strony skweru, części, na te same poziomy prowadzą ruchome schody, a także winda aż na górną kondygnację. Zaś na mniejszych, wewnętrznych platformach obok tych schodów, eksponowane są bardziej kruche eksponaty.

    Wykonane z drewna, szkła, tkanin itp., nie nadające się do pokazywania na powietrzu.

    Są tu także różne sale i pomieszczenia Centrum. Jest ono bowiem nie tylko muzeum organizującym również wystawy czasowe, ale i wykłady, koncerty, pokazy filmowe oraz programy edukacyjne dla dorosłych i dzieci.

    Kaskada stanowi jeden z najczęściej odwiedzanych w mieście obiektów kulturalnych, jest też popularnym punktem spotkań, zaś skwer miejscem wypoczynku z wygodnymi ławkami. Wstęp jest bowiem bezpłatny. Większość eksponatów umieszczonych na platformach obok ruchomych schodów, można oglądać tylko z nich, w trakcie jazdy.

 

PLEJADA ARTYSTÓW I ICH DZIEŁ

 

    Nie przewidziano bowiem dla zwiedzających żadnego do nich podejścia. Ale nawet krótkie spojrzenie pozwala ocenić ich oryginalność i piękno. Moją uwagę zwróciły szczególnie dwie prace z drewna, w których artystycznie wykorzystano pogmatwane korzenie pni. A także rzeźby szklane.

    Wśród ponad 5000 dzieł znajdujących się w zbiorach Centrum, jest bowiem, uważana za jedną z największych i najbardziej kompletnych na świecie, kolekcja szkła artystycznego. W tym autorstwa sławnej czeskiej pary artystów Stanisława Libeńský’ego i Jaroslávy Brychtovej.

    Piękny jest m.in. wielki kwiat, figury ludzkie podświetlane co kilka chwil zmieniającymi się barwami świateł, i wiele innych.Uwagę zwracają również płaskorzeźby Artaszesa Howsepiana ilustrujące sławny staro ormiański epos z VII-X wieku o herosie – siłaczu Dawidzie Sasuńskim. I… nowoczesny samochód ze srebrną karoserią.

    Dużo ciekawych pozycji jest także w galerii dywanów i kobierców, zwłaszcza poświęconych historii Armenii. Różnych galerii jest tu zresztą kilka. Większość zbiorów w muzeum i Centrum pochodzi z prywatnej kolekcji ich założyciela. Wiele z nich, zwłaszcza dużych, odpornych na warunki atmosferyczne, stoi na skwerze – w Ogrodzie Rzeźb.

 

„KOBIETA PALĄCA PAPIEROSA” I AŻUROWY „IMBRYK”.

 

    Szczególną uwagę zwraca „Mujer Fumado a cigarillo” – „Kobieta paląca papierosa”, brąz z 1987 r. Fernando Botero. Przedstawia ona bardzo „puszystą”, leżącą na brzuchu nagą kobietę trzymającą w palcach długi papieros. W innym miejscu stoi, również tego artysty, „Rzymski wojownik”. Nie mniej tłuszczowo – muskularny, nagi, ale w hełmie, z tarczą i pałką.

    Świetne są „Skaczące antylopy”, „Siedzący kot”, „Zając skaczący nad dzwonem”, czy wykonane z metalu, ażurowe: „Koń” oraz kilkumetrowej wielkości „Imbryk”. Podobali mi się również, odlani w brązie, „Akrobaci” z 1988 r. (para wykonujących sztuczki akrobatyczne zajęcy) Barry’ego Flanagana (1941-2009). Ale to tylko przykłady.

    Bo do oglądania w Kaskadzie jest naprawdę wiele. Liczne dzieła, każde opisane po ormiańsku i angielsku, takich artystów, poza już wymienionymi, jak m.in. Lynn Chadwick, Arshle Gorky, Jennifer Bartllet, Jaume Plensa i Francosis–Xavier Lalanne.

    A także Dale Chihuly, Bohumil Elias, Pavel Hlava, Jaromir Rybák, Ivana Šramková, Bertil Vallien, Lino Tagiapietra, Mark Peiper czy Japończyk Hiroshi Yamano. Z ormiańskich m.in. malarza Gregora Chaniana (Gregor Khanjyan, 1926-2000), wystawę dzieł którego reklamuje duży, dwuczęściowy plakat.

 

Zdjęcia autora

Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym zorganizowanym dla czlonków i przyjaciół Stowarzyszenia Dziennikarzy - Podżzników  "Globtroter" przez Biuro Turystyczne "Bezkresy" z Warszawi i 'Seven Days Company" z Erywania.

 


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com