CHINY: GUILIN – LAS SŁODKIEJ OLIWKI

 

 

Guilin, co w przekładzie znaczy Las Słodkiej Oliwki, położony w południowych Chinach nad rzeką Li Jiang w autonomicznym regionie Kunagsi, z niespełna 800 tysiącami mieszkańców, jest w skali tego kraju tylko średniej wielkości miasteczkiem. Pomimo pracujących w nim hut żelaza i metali nieżelaznych oraz fabryk przemysłu maszynowego i elektrotechnicznego, a także silnego ośrodka szkolnictwa wyższego, uważany jest za miejscowość wypoczynkową chętnie odwiedzaną zarówno przez Chińczyków jak i cudzoziemców. Jego centrum – tereny nad rzeką oraz połączonymi jeziorami Rong i Shan – a także w pobliżu mają bowiem wiele uroku. Miasto leży wśród zielonych, niezbyt wysokich – do 200 m – krasowych wzgórz w których są jaskinie.

 

Jest w nim blisko 10 parków i w ogóle mnóstwo zieleni, brak natomiast typowych dla tego kraju spieszących się tłumów. Ma także dosyć nowoczesne i bardzo zadbane centrum. Tereny Guilin i jego okolice stosunkowo długo, w skali dziejów naszego globu, stanowiły przybrzeżną część Morza Żółtego, z którego wyłoniły się podczas jednego z wypiętrzeń ziemi.

 

BAŚNIOWE KRAJOBRAZY

 

Zasiedlone zostały natomiast dopiero w latach panowania dynastii Quin (221-207 p.n.e.), po wybudowaniu kanału Ling Qu łączącego rzeki: Jangcy i Perłową. Za panowania dynastii Ming (1368-1644 n.e.) miasto zostało stolicą prowincji i pozostawało nią do 1914 roku.

 

Piękno tutejszych wzgórz oraz baśniowych krajobrazów nad rzeką Li, między Guilin i niegdyś tylko targiem, a współcześnie miasteczkiem Yangsuhuo, już od VI wieku stanowiło inspirację dla poetów, a później również malarzy. To co dziś oglądamy w mieście, powstało, lub zostało odbudowane po 1944 roku, w którym Guilin zniszczone zostało przez wojska japońskie.

 

Wspomniałem o tutejszych wzgórzach, jaskiniach i parkach. Mają one niezwykle poetyckie nazwy. Np. Szczyt Samotnego Piękna (Duxiu Feng), Wzgórze Słoniowej Trąby (Xsiangbi Shan), Wzgórze Wiru (Fubo Shan), czy wyrastający z rzeki zespół Wzgórza Poskramiania Fal (Fubo Shan).

 

Jaskinie: mająca ponad miliona lat Siedmiu Gwiazd (Qixing Gongyuan), Trzcinowej Fujarki (Ludi Yan) z zespołem ciągnących się na przestrzeni kilkuset metrów wysokich korytarzy, czy Wietrzna z wyrytymi na jej ścianach kaligraficznymi tekstami.

 

NIEZWYKŁE NAZWY PARKÓW

 

Podobnie parki: Siedmiu Gwiazd (Qixing Gongyuan), Słoniowej Trąby (Xiangshan Gongyuan) czy Południowego Strumienia (Naxishan Gongyuan). Jest też skalna ściana nazywana Lasem Stel, w której wykuto wiele płaskorzeźb, obrazów, i wierszy. Nad wspomnianymi już połączonymi jeziorami stoją dwie bliźniacze 9 – poziomowe pagody w stylu antycznym 40 – metrowej wysokości Riming Shuang Ta.

 

Nad jeziorem tym znajduje się również dawna Brama Południowa (Gu Nan Men) będąca ostatnią pozostałością po dawnych murach i umocnieniach miejskich z czasów dynastii Ming. Sławny jest także ponad 800 – letni bananowiec rosnący na zachodnim brzegu jeziora.

 

Jednym z ciekawych, a zarazem miejsc ulubionych przez mieszkańców i turystów, jest wspomniane już, stojące w samym centrum tuż nad rzeką Wzgórze Słoniowej Trąby. Jego nazwa wzięła się stąd, że jednym, jak gdyby cienkim filarem przypominającym rzeczywiście trąbę słonia, opiera się ono o dno rzeki, tworząc na jej brzegu skalną arkę.

 

Wieczorami można obserwować, jak na rzece Li rybacy łowią ryby z oświetlonych latarniami bambusowych tratw przy pomocy wytresowanych czarnych kormoranów, trzymanych za szyje linkami, aby nie połykały zdobyczy, lecz przynosiły ją gospodarzowi.

 

ŻMIJA JAKO ZAKĄSKA

 

Podobne sceny połowów można obserwować także w dzień z pokładów stateczków, na których odbywają się spływy rzeką Li do wspomnianego już Yangshuo. To jedna z największych tutejszych atrakcji.

 

Rano formowane są całe karawany stateczków wycieczkowych składające się nawet z kilkunastu jednostek płynących jedna za drugą i pokonujących niezwykle malowniczy przełom tej rzeki, z widokami na dziesiątki urwistych, pokrytych lasami i krzewami, sięgających wysokości 300 m, krasowych wzgórz.

 

Płynąc mija się także wioski oraz pola uprawne i bambusowe zagajniki. Widoki przypominają słynne malarskie pejzaże. A chińscy przewodnicy zachęcają do skosztowania, oferowanej przez nich za niewielką opłatą z dużych, szklanych gąsiorów, żmijówki – nalewki na tych gadach, których kilka znajduje się w środku. Odważni mogą nawet spróbować ich kawałków jako zakąski.

 

U celu podróży znajduje się miasteczko Yangshuo, z którego większość turystów wraca do Guilin po kilkugodzinnym rejsie autobusami. Jest ono przede wszystkim ośrodkiem turystycznym w którym można zatrzymać się, zjeść coś lub kupić pamiątki w niezliczonych knajpkach, jadłodajniach, sklepikach i na straganach na jednej z biegnących nad lub od rzeki ulic. Ponieważ również tu oraz w najbliższych okolicach są wzgórza i jaskinie, miasteczko jest także popularnym centrum wspinaczki skałkowej z ponad 200 trasami do wyboru.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com