BRAZYLIA: MANAUS - MIASTO KAUCZUKU, DŻUNGLII I MISTRZOSTW ŚWIATA 2014

 

 

Kiedyś Manaus było miastem ogromnego bogactwa. Zamożne mieszkanki sprowadzały kreacje z Paryża, a do miejscowej opery przybywały największe gwiazdy muzycznego świata. O mieście przypomniały mi tegoroczne Mistrzostwa Świata, których cztery spotkania rozgrywane są w stolicy Amazonii. Oczy kibiców skierowane są obecnie na Brazylię. W gronie miast, w których rozgrywane są mecze Mistrzostw Świata, jest także stolica Amazonii – Manaus - położone w centrum amazońskiej dżungli. Na Arena da Amazonia zbudowanej kosztem 290 mln dolarów mieszczącej około 44 tysiące kibiców rozgrywane są cztery spotkania: 14 czerwca Anglia – Włochy, 18 czerwca Kamerun - Chorwacja, 22 czerwca Portugalia – USA, 25 czerwca Szwajcaria – Honduras.

 

KAUCZUK – ZŁOTO MANAUS

 

W centrum Amazonii w XVII wieku wzniesiono fort, ale miasto zaczęło prosperować dopiero u schyłku wieku XIX, kiedy ożywił się handel kauczukiem. W środku wnoszono piękne pałace, otwierano luksusowe kasyna gry i domy publiczne. Światło elektryczne zabłysło tu wcześniej niż na ulicach Londynu.

 

W operze występowały takie sławy jak Sarah Bernhardt, Enrico Caruso, Anna Pawłowa. Żony bogatych kupców kreacje wysyłały statkiem do praczek w Anglii, koronki sprowadzały z Lizbony, suknie z Paryża. I nagle wszystko się skończyło. Anglicy wykradli z Amazonii nasiona kauczukowca i przewieźli je na Cejlon.

 

A potem na Malaje, gdzie stworzyli konkurencyjne plantacje. Pałace opustoszały, a reprezentacyjny budynek jednej z najświetniejszych oper na świecie zaczęła zarastać dżungla. Dopiero w latach 60. XX wieku wchodzącą do centrum miasta dżunglę wykarczowano.

 

ELEGANCKIE WILLE I FAWELE

 

W Manaus panuje wilgotność przekraczająca 90 procent. Przy średniej temperaturze powietrza wynoszącej około 30 stopni, rośliny rosną tu w oczach. Wiele z kamienic i pałaców, które po kauczukowym boomie opuścili właściciele, obecnie odzyskuje świetność, ale nad kanałami, pośród eleganckich rezydencji i sklepów, umiejscowiły się dzielnice biedoty – fawele.

 

Drewniane budynki stoją na wysokich palach, chroniąc w ten sposób mieszkańców przed powodziami, wężami i innym paskudztwem pełzającym po ziemi. Ale mieszkańcy nawet tych najbiedniejszych dzielnic wydają się pozytywnie nastawieni do świata. No i oczywiście kochają grać w piłkę nożną, na każdym wolnym skrawku ziemi.

 

NOWE FABRYKI

 

Od kilku lat Manaus jest jednym z najlepiej rozwiniętych pod względem technologicznym ośrodków w Brazylii. W 1957 roku utworzono tu strefę ekonomiczną, a ulgi podatkowe wprowadzone w 1967 roku mają obowiązywać jeszcze przynajmniej do 2023 roku. Nic więc dziwnego, że wiele koncernów, takich jak Nokia, Siemens, Samsung czy Honda właśnie tu wybudowała swe fabryki.

 

RZEKA O DWÓCH BARWACH

 

Płyniemy do magicznego miejsca, gdzie łączą się dwie ogromne rzeki o różnych kolorach wody: Rio Negro, nad którym leży Manaus i Solimoes tworząc Amazonkę. Po godzinie milknie warkot silnika. Patrzymy jak urzeczeni na dwukolorową rzekę.

 

Początkowo woda o różnych barwach płynie równo koło siebie, jakby stanęła tam jakaś blokada. Potem, pomału, jedna barwa wchodzi na ścieżkę drugiej. Dopiero jednak po kilkunastu kilometrach wody mieszają się, by przybrać brązowy kolor Amazonki.

 

WIOSKI WODNYCH LUDZI

 

Wracamy do Manaus, ale sternik wybiera teraz nie główny nurt rzeki lecz jej znacznie węższą odnogę. Mijamy wioski „wodnych ludzi”, których domy stoją wprost w rzece. Ludzie ci żyją głównie z połowu ryb, gastronomii i sprzedaży pamiątek. Natychmiast koło nas pojawiają się dzieciaki na małych łódkach.

 

Pokazują węże, leniwce, małpki i wyciągają ręce po datki, gdy ktoś robi im zdjęcie. Przybijamy do brzegu i wybieramy obiadowe menu. Czy można wybrać w takim miejscu coś innego niż ryby? Zamawiamy więc dużą rybę tucunare przypominająca naszego suma, czarną fasolę i papkę z tapioki, która jest przerobionym korzeniem manioku. Wszystko smakuje wybornie!

 

Zdjęcia autorki


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com