TUNEZJA: KAIRUAN – ŚWIĘTE MIASTO ISLAMU

 

 

160 km na południe od Tunisu i niespełna 60 km na zachód od śródziemnomorskiego portu Susa znajduje się jedno z najciekawszych, pełne zabytków miasto Kairuan (Kairouan, Kairuwán), co po arabsku znaczy obóz nomadów.

 

Założone zostało bowiem, jako jedno z pierwszych miast Afryki północnej, w roku 670, przez arabskiego wodza Ukba (Okba) ibn Nafiego dla strzeżenia szlaków karawan przed napadami pustynnych Berberów. Wpisane (Wielki Meczet i medyna) w 1988 roku na Listę Dziedzictwa UNESCO, jest przede wszystkim celem pielgrzymek oraz przyjazdów turystów z całego świata.

 

Jako miejsce święte muzułmanów znajduje się w tej hierarchii tuż po Mekce, Medynie i Jerozolimie. W liczącej już ponad 1340 lat historii, był Kairuan w latach 800-909 stolicą afrykańskiego państwa Aghlabidów.

 

Został też zniszczony niemal doszczętnie w 1057 r. przez Hilalitów, a następnie odbudowany, chociaż nigdy nie odzyskał już dawnej pozycji politycznej. Stał się natomiast ważnym ośrodkiem naukowym świata arabskiego. Sławna była tutejsza szkoła medyczna i filozoficzna. Obecnie jest piątym pod względem wielkości miastem Tunezji i ważnym centrum także gospodarczym.

 

SŁYNNE DYWANY

 

Szczególnie sławnym jako ośrodek tkactwa i wyrobu dywanów, po które kupcy zjeżdżają nie tylko z całego kraju, ale również z zagranicy. A wizyta przynajmniej w jednym wytwarzającym je warsztatów, w którym tkaniem zajmują się kobiety i bardzo młode dziewczęta, gdyż ich palce najbardziej nadają się do tego, należy do standardu wycieczek.

 

Podobnie jak odwiedzenie któregoś ze sklepów sprzedających dywany oraz ciekawego Muzeum Dywanów (Museum de Tapis). Jest to dosyć kameralne i spokojne, pomimo około 130 tysięcy mieszkańców, a przede wszystkim urocze miasto. Podczas każdego z pobytów w Tunezji staram się tu wpaść chociażby na krótko.

 

Mimo iż wnętrza ponad stu znajdujących się tu meczetów, w tym kilku wyjątkowo pięknych i sławnych, są dla „niewiernych”, podobnie jak w całym Maghrebie – arabskim afrykańskim Zachodzie, niedostępne. Można je podziwiać, i to w odpowiednim stroju, tylko z dziedzińców oraz progów drzwi prowadzących do wnętrz.

 

Największym, a zarazem najciekawszym, jest Wielki Meczet Sidi Okba, nazwanym tak na cześć założyciela miasta. Zbudowanym tuż przy późniejszych murach obronnych medyny, jako jedna z pierwszych budowli Kairuanu, prawdopodobnie już w latach 670 – 671.

 

WIELKI MECZET SIDI OKBA

 

Z tamtej świątyni nic jednak nie pozostało, gdyż została całkowicie zniszczona. Obecna budowla wzniesiona została w IX wieku pod rządami Aghlabidów. Dach meczetu wspiera się na 414 kolumnach. W tym wielu przywiezionych tu z rzymskich budowli na terenie Afryki, nawet dosyć odległych. Wnętrze podzielone jest na 17 naw wspaniale wyglądających nawet z progów świątyni.

 

Ile razy tu jestem, żałuję, że nie mogę tego wnętrza obejrzeć dokładniej z bliska. Imponujący jest także duży, prostokątny dziedziniec meczetu otoczony arkadowymi podcieniami, z masywną, wysoką wieżą minaretu zbudowanego na planie kwadratu. Na dziedzińcu tym modlą się w muzułmańskie święta ci wierni, dla których nie starcza miejsca wewnątrz świątyni.

 

Poza dniami i godzinami modłów dziedziniec dostępny jest również dla „niewiernych”. Jest on wyłożony marmurowymi płytami z podziemną cysterną po środku oraz dwiema studniami do rytualnych ablucji. Stoi na nim również kamienny zegar wyznaczający pory modlitwy.

 

Zarówno meczet ten, jak i inne ciekawe obiekty najstarszej części miasta – medyny, ładnie wyglądają z korony średniowiecznych murów obronnych miasta. Pierwsze powstały w VIII wieku, gdyż wcześniej Kairuan chroniła tylko fosa.

 

ŚREDNIOWIECZNE MURY I BRAMY

 

W szczytowym okresie rozwoju miasta mury te liczyły kilkanaście kilometrów długości. Wielokrotnie przebudowywane, w obecnej postaci w XVIII w., kiedy zostały wzmocnione dwudziestoma okrągłymi wieżami. Mają 7 km i cztery w nich stare bramy: Bab al-Tunis, Bab al-Choubka, Bab al-Dżadid i Bab asz-Szuhada.

 

Centrum medyny, czyli starego miasta, które pierwotnie sąsiadowało z Wielkim Meczetem, jeszcze w średniowieczu przesunęło się w miejsce, na którym obecnie znajduje się wielki bazar – tradycyjny arabski suk. Zabytków wartych zobaczenia jest tu wiele. Przede wszystkim jeszcze przynajmniej trzy stare i sławne meczety.

 

Metryką od VIII w. szczyci się zawija Sidi Sahab (Sidi sahiba) z Meczetem Cyrulika (nazywanym też meczetem Fryzjera lub Balwierza). Tę niecodzienną nazwę zawdzięcza on pochowanemu tu, w odległości około 1,5 km na północny zachód od medyny, na ówczesnych obrzeżach miasta, przyjacielowi proroka Mahometa Abu Zama El-Belawiego.

 

Znany on był z tego, że nosił przy sobie trzy włosy z brody twórcy islamu i dlatego nazywany był Cyrulikiem lub Balwierzem. W XV wieku do meczetu tego dobudowano na planie ośmioboku zawiję i otaczając całość murem, stworzono sanktuarium.

 

ZABYTKOWE MECZETY

 

Także w nim dla nie muzułmanów dostępny jest tylko dziedziniec. Niewielki, ale również jeden z tu najstarszych, jest Meczet Trojga Drzwi (Mosquée des Trois Portas) z IX wieku. Nazwę tę zawdzięcza znajdującym się w fasadzie drzwiom do wnętrza: osobnym dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Jego budowę przypisuje się świętemu z Kordoby, Mohammedowi bin Kairoun El-Maafri.

 

Pięknie prezentują się w nim trzy portale zdobione wykutymi w kamieniu motywami roślinnymi. Przylegający do meczetu minaret na planie kwadratu dobudowano później, w czasach panowania Hafsydów. Warto zobaczyć tu jeszcze przynajmniej jeden meczet – Zajtuna (Oliwny). Trochę młodszy i nie tak sławny jak trzy już wspomniane, ale zbudowany w klasycznym stylu kairuańskim.

 

Na planie prostokąta, z dużym wewnętrznym dziedzińcem otoczonym murami oraz dobudowanym później minaretem na planie kwadratu. Z zabytków sakralnych do najważniejszych należą również stare zawije. Budowle w których mieszkali, a przeważnie też zostali pochowani, znaczący teologowie i mistycy. Jedną z nich jest Zawija Sidi Abid al-Gharianiego zbudowana w XV wieku przez jego nauczyciela Al-Dżadidiego.

 

ZBIORNIKI WODNE AGHLABIDÓW

 

Jej dziedziniec otoczony jest dwupiętrową galerią, a po środku znajduje się mauzoleum tego sufickiego mistyka pokryte ceramicznymi płytkami. Piękne są też rzeźbione drewniane drzwi oraz dekorowane podłogi i ściany. W kompleksie tym jest także sala modlitw oraz sale dla uczniów.

 

Innym podobnym jeżeli chodzi o znaczenie obiektem, z potężnymi kamiennymi kopułami na masywnych murach, jest zawija Sidi Umara Abbada zbudowana w 1860 roku. To mauzoleum miejscowego kowala i proroka uznanego za świętego, Umara Ibn Alama al-Adżariego.

 

Do najstarszych zachowanych budowli świeckich należą Zbiorniki Aghlabidów zbudowane w 860 roku jako część ówczesnego systemu hydrotechnicznego. Uważane są one za najsłynniejsze i największe osiągniecie w tego typu budownictwie całego ówczesnego świata arabskiego. Należały one do systemu 15 zbiorników wodnych.

 

Zbierano w nich deszczówkę, ale także część wody sprowadzano 35 kilometrowej długości akweduktem z rzeki Asz-Szarszar. Zbiorniki i cysterny miały łączną pojemność 57 tys. m³. Pozwalało to, niezależnie od istniejących w 100-tysięcznym wówczas mieście studni, uniezależnić się od kaprysów pogody.

 

WIELBŁĄD PRACUJE NA PIĘTRZE

 

A skoro o studniach mowa, to trudno nie wspomnieć o tutejszej atrakcji. Wykopanej prawdopodobnie w VIII wieku i nadal czynnej studni Bir Baruta (Bir Barouta). Jest to piętrowa budowla, w której ogromne koło czerpakowe porusza, chodzący w kieracie wielbłąd. Aby zobaczyć jego pracę, trzeba wejść na piętro po dosyć stromych schodach.

 

Wydobywana z tej studni woda uchodzi za świętą, gdyż według wierzeń połączona jest ona z… Mekką. Przy czym woda ta ma szczególne właściwości. Każdy, kto jej się napije, powróci kiedyś jeszcze do Kairuanu. W moim przypadku świetnie się to sprawdza, dlatego za każdym tu pobytem wypijam jej przynajmniej łyk.

 

Zabytków oraz ciekawych obiektów i miejsc, jest tu o wiele więcej. Chociażby dawna forteca Kazba, zamieniona na luksusowy hotel Le Kasbah. W sezonie letnim organizowane są koło niego imprezy „światło i dźwięk”.

 

Lub wpisany do Księgi Rekordów Guinnesa pomnik poświęcony tunezyjskiej narodowej potrawie – kuskusowi. Przedstawia on jego ogromny gar. Przykłady można mnożyć. Będąc w Tunezji koniecznie trzeba zobaczyć Kairouan, jedno z najciekawszych miast tego kraju.

 

Zdjęcia autora