EGIPT: REJS PO STARYM I NOWYM KANALE SUESKIM

Jednym z najważniejszych wydarzeń 2015 roku w Egipcie było ukończenie budowy i otwarcie dla światowej żeglugi Nowego Kanału Sueskiego. Skraca on czas podróży między morzami: Śródziemnym i Czerwonym o połowę, z około 22 do 11 godzin. Umożliwia bezpieczne przepływanie go nawet największym statkom o dużym zanurzeniu. Mniejszym zaś nawet zawracanie dzięki połączeniom ze starym kanałem oddanym do użytku w 1869 roku. Jestem w niewielkiej grupie członków Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” zaproszonych do Egiptu przez tutejsze Ministerstwo Turystyki. I to nam, prawdopodobnie jako pierwszym dziennikarzom zagranicznym, umożliwiono nie tylko zobaczenie tej nowej inwestycji. Ale również przepłynięcie odcinków starego i nowego kanału oraz łącznika między nimi na pokładach dwu motorowych łodzi pilotów.

Wymagało to wcześniejszego wysłania do Kairu skanów naszych paszportów i, oczywiście, przyjazdu z niego do Ismaili. Jednego z czterech, obok Port Saidu, Al-Kantary i Suezu, głównych portów nad kanałem. Kilka lat temu przejeżdżałem pod starym kanałem tunelem w drodze z Kairu do Szarm El-Szejk.

 

PREZENTACJA W ISMAILII

 

Obecnie drogę ze stolicy do Ismaili pokonujemy świetną szosą, na jej przeważającej długości autostradą, w ciągu nieco ponad dwu godzin. Autokar, którym jedziemy, poprzedza policyjny samochód ochrony. W docelowym mieście, tuż przed skrętem w aleję biegnącą w pobliżu i wzdłuż starego kanału, mijamy posterunek wojskowy z transporterem opancerzonym w ochronnych pustynnych kolorach.

I żołnierzem przy karabinie maszynowym w jego otwartej wieżyczce. Podjeżdżamy pod budynek zarządu kanału, gdzie nas wita Mohammed Sayed Abdel Naby Selim z departamentu spraw zagranicznych. W rozległym holu oglądamy wiszące na ścianach obrazy przedstawiające budowę na początku drugiego półwiecza XIX w. pierwszej w tej skali na świecie inwestycji morskiej. A także najważniejszych osób związanych z nią oraz uroczystym otwarciem, z udziałem wielu koronowanych głów.

Zaproszeni do sali projekcyjnej wysłuchujemy multimedialnej prezentacji dziejów budowy kanału oraz schemat jego obecnego kształtu z dwiema „nitkami”. Stara, ta z XIX w., nazywana jest Kanałem – Matką. Całkowita jego długość wynosi 163 km. Stanowi on jedną z najważniejszych, obok Kanału Panamskiego, wodnych dróg świata.

 

OD MORZA CZERWONEGO DO ŚRÓDZIEMNEGO

 

Jego trasa w południowej części przechodzi przez Jezioro Krokodyli oraz Wielkie i Małe Jeziora Gorzkie. Budowa kanału w XIX w., ma bogatą, także dramatyczną historię, na przypominanie której w szczegółach nie ma tu miejsca.

Wspomnę więc tylko, że rozpoczęte w 1835 r. przygotowania do budowy, zostały później zaniechane.

Była ona także torpedowana przez władcę Egiptu, w ramach Imperium Osmańskiego, kedywa Abbasa rządzącego od 1849 r. Obawiał się on, nie bezzasadnie, wzrostu wpływu Europejczyków nad Nilem. Także rząd brytyjski robił co mógł, aby udaremnić realizację tego projektu.

Budowa, która ostatecznie doprowadziła do powstania tej drogi wodnej skracającej wcześniejszą morską z Indii i Dalekiego Wschodu do Europy dookoła Afryki o kilka tysięcy mil morskich oraz wiele dni podróży, trwała 10 lat – od 1859 do 1869 roku. Kierował nią francuski inżynier i dyplomata Ferdynand de Lesseps (1805-1894).

A wśród wielu budowniczych byli również Polacy, m.in. inż. Stanisław Janicki nadzorujący prace w północnej części kanału, od Port Saidu do Ismaili. Ponadto kierownik robót Mieczysław Geniusz i urzędnik Cyprian Kuczewski.

 

GIGANTYCZNY WYSIŁEK

 

Przy budowie pracowały w sumie setki tysięcy robotników. Początkowo egipskich, później głównie europejskich, a także najnowocześniejsze w owych czasach koparki, pogłębiarki i transportery o napędzie parowym. Wybudowano nawet specjalny kanał dostarczający wodę pitną dla budowniczych oraz kolejkę parową na szynach do wywożenia urobku.

Budowniczych męczył klimat, ogromny wysiłek fizyczny oraz epidemie, zwłaszcza cholery i żółtej febry. Śmiertelność była ogromna, budowa kanału pochłonęła ponad 100 tysięcy ofiar śmiertelnych. Ale powstał 161 kilometrowy kanał o głębokości 15 m i szerokości 137 m. Z zatokami co 10 km dla mijających się statków.

17 listopada 1867 r. odbyło się uroczyste otwarcie tej nowej drogi wodnej. Udział w nim wziął m.in. cesarz Austrii (kraj ten miał wówczas porty nad Adriatykiem) Franciszek Józef I i cesarzowa Eugenia oraz wiele innych ówczesnych VIP-ów.

Z Port Saidu do Suezu przepłynęła międzynarodowa eskadra. Kedyw Ismail Pasza zamówił z tej okazji u Giuseppe Verdiego operę „Aida”, która stała się najwybitniejszym i najbardziej znanym dziełem tego kompozytora.

Ale jej prapremiera odbyła się już później.

 

          JUŻ W STAROŻYTNOŚCI…

 

W 1882 rząd brytyjski wykupił akcje kanału przejmując nad nim kontrolę aż do jego nacjonalizacji w 1956 r. przez prezydenta Egiptu Nasera.

Kanał był zagrożony podczas I i II wojny światowej, ale najpierw Turcy, a następnie Niemcy zostali zatrzymani. Nacjonalizacja w 1956 r. spowodowała wojnę francusko – brytyjsko - izraelską przeciwko Egiptowi.

Później była jeszcze, w 1967 r., wojna sześciodniowa, w rezultacie której żegluga przez kanał wstrzymana została na kilka lat. I zwycięska dla Egiptu wojna Jom Kippur w 1973 r. Zainteresowanych szczegółami odsyłam jednak do bardziej kompetentnych w tej sprawie źródeł.

Wspomnę natomiast, bo to fakty mniej znane, że Kanał Sueski nie był pierwszym wodnym połączeniem obu mórz. Już w starożytności bowiem bezpośrednie połączenie Nilu z Morzem Czerwonym zaprojektował podobno – tak twierdzili antyczni historycy, w XX w. p.n.e., faraon Senuseret I.

Ale współcześnie nie znaleziono na to żadnych dowodów. Pierwszy kanał od odnogi Nilu do Jezior Gorzkich przekopano za panowania Necho II (609-594 r. p.n.e.). Kolejne połączenie wodne zaś Persowie w 522 r. p.n.e. za panowania króla Dariusza I.

 

          NOWY KANAŁ ZBUDOWANO W ROK !

 

Aż do Morza Czerwonego, ale ciągle z dalszą drogą na północ do Morza Śródziemnego przez Nil. Przedłużone za panowania Ptolemeusza II Filadelfosa (285-246 r. p.n.e.), a na nowo przekopane w czasach panowania rzymskiego cesarza Trajana (98-117 r. n.e.). Kanał ten zamknięty został jednak w roku 767 przez kalifa Al-Mansura aby uniemożliwić zaopatrzenie w zboże zbuntowanym miastom Al-Hidżazu.

Na połączenie kanałem sueskim obu mórz przyszło poczekać niemal równe 11 wieków. Przez prawie półtora stulecia od jego uruchomienia, zestarzał się on jednak, okazał niedostosowany do potrzeb współczesnej żeglugi, zwłaszcza wielkich tankowców. W kierownictwie Egiptu zapadła więc decyzja o zbudowaniu, po wschodniej, synajskiej stronie, drugiego kanału.

To kolejna fascynująca historia warta dokładniejszego poznania, ale nie z dziennikarskiej relacji. Najpierw planowano budowę w ciągu 5 lat. Zachodni specjaliści uznali, że potrzeba na to minimum 3 lat. Egipcjanie uporali się z tym, ogromnym wysiłkiem ludzkim, organizacyjnym i finansowym, w rok!

 

PODSTAWOWE FAKTY

 

Nowy kanał biegnie niemal równolegle do starego, ale w czterech miejscach ma z nim połączenia. Liczy tylko 35 km długości, a cała nowa inwestycja 72 km. Nowa droga wodna jest znacznie szersza, do 200 m., co z uwzględnieniem większej głębokości, pozwala na ruch statków, także wielkich, w obu kierunkach.

A przede wszystkim skraca czas ich podróży o połowę. Warto pamiętać, że trasą tą przepływa spora część statków światowej żeglugi. Zbudowanie nowego kanału wymagało wydobycia i przemieszczenia w inne miejsce niemal 260 milionów m³ piasku i kamieni.

A także umocnienie brzegów oraz zbudowania kilku przystani promowych pozwalających na drogowy ruch poprzeczny przez kanał, z Synaju na afrykański brzeg. Pracowało przy tym, przez 24 godzin na dobę po 7 dni w tygodniu, łącznie około 44 tys. robotników, operatorów maszyn, m.in. 26 potężnych pogłębiarek.

Nie brakowało też zajęcia dla wojska oraz służb zaplecza, m.in. medycznego. Śmiertelność i wypadkowość, jak na miejsce i tempo budowy, była stosunkowo niewielka. Podobno tylko kilkanaście zgonów z różnych przyczyn i około półtorej setki rannych.

 

KIEDY ZWRÓCĄ SIĘ KOSZTY ?

 

Inwestycja ta pochłonęła ponad 8 mld $ i zrealizowana została głównie za pieniądze Egipcjan. 12% rządowe obligacje inwestycyjne rozeszły się w ciągu tygodnia! Resztę pokrył kredyt z egipskich banków i dotacja państw Zatoki Perskiej. Egipt liczy na stosunkowo szybki zwrot zainwestowanych środków.

Żegluga przez stary kanał przynosiła mu około 6 mld $ rocznie, stanowiąc poważną pozycję w budżecie kraju. Oczekuje, może trochę na wyrost, bo sytuacja gospodarcza świata jest obecnie skomplikowana, na około 15 mld $ rocznie wpływów z nowego i starego w roku 2023. Planowane jest też stworzenie w pobliżu kanału dużej strefy przemysłowo – logistycznej.

W uroczystym otwarciu nowego kanału 29 lipca br. uczestniczyło, podobnie jak przed 146 lat wcześniej starego, uczestniczyło też sporo VIP-ów. A prezydent Egiptu Abd El-Fatah es-Sisi inaugurację rozpoczął od wejścia na pokład zabytkowego jachtu El-Mahrusa, który, jako pierwszy, przepłynął Kanał Sueski w listopadzie 1869 r.

Obecnie w krótki rejs po starym i nowym kanale rusza grupka polskich dziennikarzy. Przy wejściu na teren przystani motorówek pilotów czekają nas przedstawiciele Kanału oraz dodatkowa ochrona.

 

WYPŁYWAMY W REJS

 

Od bramy wejściowej przechodzimy obok budynków administracyjnych i socjalnych przez ładny park, w którym wypoczywają kobiety z dziećmi – rodziny pracowników. Uśmiechają się życzliwie, dzieci machają do nas rączkami. Na przystani przy brzegu starego kanału wsiadamy na pokłady dwu sporych motorówek, bo na jednej 12 osób nie zmieściłoby się.

Po przeciwnej, wschodniej stronie kanału, widzę dosyć stromy synajski brzeg, A na nim wysoki, w kształcie bagnetu, pomnik Nieznanego Żołnierza. To w tym miejscu toczyły się zażarte walki podczas wojny Jom Kippur w 1973 roku. Wypływamy w rejs, kierujemy się na północ.

Po stronie synajskiej widzę sporą górę świeżego piasku, a na jej krańcu jak gdyby kapliczkę. Po podpłynięciu bliżej okazuje się ona pomnikiem z latarnią morską i żaglowcem. Skręcamy na wschód. To droga do nowego kanału przez szeroki łącznik.

Po drodze mijamy kolejne pomniki, a na wschodnim brzegu nowego kanału wita nas wielka rzeźba robotnika opartego o koło sterowe, z siedzącą obok kobietą. Poniżej znajduje się ogromny napis ułożony z kamieni: „Welcome to Egipt”. Wpływamy na obecnie główny, bardzo szeroki szlak wodny.

 

SPOTKANIE Z "CHIŃCZYKIEM"

 

Po stronie północnej widzę znikającą rufę jakiegoś statku, który niedawno tędy przepłynął. Z prawej, od południa, nadpływa wielki kontenerowiec JIA XIANG Shan China Shipping Bulker. Płynie wzdłuż wschodniego brzegu, na pozostałej szerokości kanału swobodnie zmieściłyby się jeszcze co najmniej takie dwa obok siebie.

Nasze motorówki są małymi punktami na tym wodnym obszarze. Stoję na dziobie i fotografuję. Podobnie jak inni goście, bez kamizelki ratunkowej. Jest tu albo tak bezpiecznie, że nie potrzeba jej, albo… nie przewidziano po kilku pasażerów na każdej jednostce. Płyniemy dalej na południe.

Na wschodnim brzegu widzę przystań promową. A w niej sporo ludzi i samochodów zajmujących miejsce na promie. Po chwili odbija on w kierunku zachodniego brzegu, szybko pokonuje kanał w poprzek. To jedno z miejsc umożliwiających przemieszczanie się z Synaju na afrykański brzeg.

 

CZY KANAŁ STANIE SIĘ ATRAKCJĄ TURYSTYCZNĄ ?

 

Nad kanałem, w jego północnej części, jest most drogowy, a pod wodą wspomniany już tunel komunikacyjny. Planowany jest jeszcze jeden most. Przy wspaniałej grudniowej pogodzie oglądam oba brzegi kanału, fotografuję płynącą obok nas, nieco z tyłu, drugą motorówkę z resztą uczestników Press Tripu i nadbrzeżną zabudowę oraz pomniki.

Wracamy na stary kanał, do przystani nad nim. Na zakończenie robimy sobie wspólne zdjęcie z gościnnymi gospodarzami. Pora wracać do Kairu. Nie wiem, jakie plany mają Egipcjanie, bo Kanał Sueski jest ważnym obiektem strategicznym wymagającym szczególnej ochrony.Zwłaszcza w tak niespokojnych czasach w tym regionie świata.

Sądzę jednak, że wycieczki nad i po kanale mogą stać się kolejną, wielką atrakcją turystyczną. Na razie jego kierownictwo nie jest chyba na to przygotowane. Nawet kilkustronicowe foldery w języku angielskim poświęcone nowemu kanałowi sueskiemu znalazły się tylko 3 dla 12-osobowej dziennikarskiej grupy. Udało mi się jednak jeden dosłownie złapać, dzięki czemu mogę przedstawić znajdujące się w nim oficjalne plany tej wielkiej inwestycji.

 

Zdjęcia autora